fot. sxc.hu

Rosyjski zakaz importu żywności bardzo szkodliwy dla polskiej wsi

Rosja przedłużyła o rok zakaz importu żywności z Zachodu. To odwet za sankcję gospodarcze, jakie wobec Moskwy stosuje UE, USA, Australia, Kanada i Norwegia.

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział wczoraj, że polecił premierowi przygotowanie dokumentów, koniecznych do realizacji jego dekretu o przedłużeniu sankcji.

Rosyjskim zakazem objęta jest większość importu żywności ze Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii.

Lista towarów pozostanie bez zmian poinformowała wcześniej Natalia Timakowa, rzecznik premiera Dmitrija Miedwiediewa. Zakazem importu do Rosji objęte są m.in. owoce, mięso, ryby i mleko z UE, USA i Kanady.

Poseł Zbigniew Babalski z sejmowej komisji Rolnictwa mówi, że to bardzo zła wiadomość dla polskiej wsi.

To zawsze jest nasz sąsiad – może nie do końca lubiany – ale bliski sąsiad. Do Rosji szła bardzo duża porcja naszej żywności. Niestety kolejny rok tych sankcji spowoduje na pewno duże zawirowania, jeśli chodzi o polską wieś. Osobiście nie liczę na ten rząd, że w przeciągu czterech miesięcy odbuduje jakiekolwiek inne rynki, które mogłyby tą żywność przejąć. Mam nadzieję, ze zmiany, które nastąpią jesienią spowodują, że te rynki odzyskamy. Sytuacja ta to też nauczka dla naszego państwa, że nie możemy tylko i wyłącznie trzymać się najbliższego sąsiada. Nieustanne poszukiwanie rynków zewnętrznych to nakaz dla każdego rządu – zaznacza poseł Zbigniew Babalski.

Wcześniej to ministrowie państw UE podjęli decyzję o przedłużeniu sankcji gospodarczych wobec Rosji za wspieranie separatystów na wschodzie Ukrainy. Restrykcje te będą obowiązywać do 31 stycznia przyszłego roku.

RIRM

drukuj