fot. twitter.com

Rosyjska wyprawa dotarła do bazy pod K2

Rosyjsko-kazachsko-kirgiska wyprawa, której celem jest pierwsze zimowe wejścia na K2 (8611 m n.p.m.) dotarła do bazy w miejsce, gdzie przed rokiem stały namioty polskich himalaistów – poinformowała korespondentkę PAP w Moskwie rzecznik wyprawy Jelena Łaletina.

Inna grupa – Alexa Txikona w składzie z Polakami Pawłem Dunajem i Markiem Klonowskim – jak napisał Bask na Facebooku – podąża w stronę bazy i jest w miejscowości Urdukas (4000 m).

Jak powiedziała Łaletina wyprawa rosyjska ma trwać 45 dni, a jej zakończenie zaplanowano na 28 lutego.

Z wpisów zamieszczanych na portalach społecznościowych obydwa zespoły, które 6 stycznia spotkały się w Skardu, mają współdziałać na K2 na drodze prowadzącej Żebrem Abruzzi. Kierownikiem sportowym wyprawy rosyjsko-kazachsko-kirgiskiej jest Wasilij Piwcow z Kazachstanu, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum, a za organizację odpowiada Rosjanin Artiom Braun.

Wyprawy Piwcowa oraz Txikona to piąta w historii próba zimowego wejścia na ośmiotysięcznik o charakterystycznym kształcie piramidy, nazywany w dialekcie zamieszkujących ten region ludów Czogori („Rozległa góra”), a przez Chińczyków – Qogir („Wspaniała Góra”).

Po raz pierwszy atakowała ją, na przełomie 1987 i 1988 roku, międzynarodowa grupa pod kierunkiem pioniera zimowego himalaizmu Andrzeja Zawady. W sezonie 2002/03 wyprawa Netia K2 Expedition pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego działała od strony chińskiej, północnym filarem. Udało się wówczas założyć obóz czwarty na 7650 m – na tę wysokość dotarli Marcin Kaczkan, Denis Urubko i Piotr Morawski, który zginął 8 kwietnia 2009 roku na Dhaulagiri. Do dziś jest to zimowy rekord wysokości na tej górze.

W 2012 roku próbę podjęli Rosjanie, a na przełomie 2017/18 ponownie biało-czerwoni z Urubką w składzie od strony pakistańskiej. K2 to jedyny szczyt powyżej 8000 m, na którym zimą nie stanął żaden człowiek. Polacy o tej porze roku zdobyli 10 spośród 14 ośmiotysięczników jako pierwsi na świecie.

PAP/RIRM

drukuj