fot. flickr.com

Rosjanie nie chcą podwyższenia wieku emerytalnego

Rosyjscy przeciwnicy reformy emerytalnej czekali na zakończenie mundialu. Wczoraj wyszli na ulice Moskwy, aby zamanifestować swój sprzeciw.

Rosyjski rząd ogłosił w zeszłym miesiącu, że planuje podnieść wiek emerytalny dla mężczyzn z 60 do 65 lat i dla kobiet z 55 do 63 lat. Nie podoba się to jednak wielu Rosjanom.

– Nie podoba mi się tendencja do obniżania jakości życia, jakości życia moich krewnych i ogólnie wszystkich ludzi. Uważam, że polityka prowadzona przez nasz rząd jest skierowana przeciwko ludziom. Rząd formalnie prowadzi ludobójstwo na swoich własnych ludziach. To wszystko – mówi protestująca Rosjanka.

Rosyjskie władze przekonują, że przyczyną reformy jest słaby wzrost gospodarczy, który pogorszył się pod wpływem sankcji, jakie zostały nałożone na Rosję po aneksji Krymu.

– Po raz pierwszy w życiu uczestniczyłam w wiecu. Jestem bardzo oburzona reformą, którą zamierzają przeprowadzić. Postanowiłam, że nie będę spędzać czasu na Youtube, ale pójdę na wiec i przedstawię moje stanowisko – jestem przeciwna reformie emerytalnej – dodaje uczestniczka wiecu.

Uczestnicy protestu żądali dymisji rządu i prezydenta.

– Nie chcę, żeby przedłużali moją młodość, chcę zarabiać na tym, nad czym pracowałem. Pracowałem i płaciłem składki. Nagle dowiaduję się, że nie będę mógł ich użyć do mojego życia – podkreśla protestujący Rosjanin.

Wszystko wskazuje na to, że Kreml nie wycofa się z podwyższenia wieku emerytalnego. Oszczędności z tego tytułu mają pomóc w sfinansowaniu przedwyborczych obietnic Władimira Putina.

TV Trwam News/RIRM

drukuj