fot. PAP

Rosja wzmacnia granicę z Ukrainą

Rosja wzmocniła ochronę granicy z Ukrainą na odcinku kontrolowanym przez separatystów. Jak tłumaczy, chce w ten sposób uniknąć przerzutów broni i amunicji. Pytanie: czy decyzja Moskwy nie jest podyktowana innymi zakusami?

Doły, szerokie rowy i ziemne wały odgradzają rosyjskie posterunki graniczne od terenów kontrolowanych przez separatystów. Rosja tłumaczy, że po stronie ukraińskiej trwa wojna i nie wiadomo czy przez granicę nie przedostaną się dywersanci i bandyci. Jak wskazuje prof. Tadeusz Marczak prawdopodobnie Moskwa kieruje się innymi pobudkami niż bezpieczeństwo granic.

„Pojawienie się natomiast pewnych instalacji typu wojskowego na tej granicy może być zwiastunem nadciągającego poważniejszego konfliktu zbrojnego, w który być może i Rosja już oficjalnie zostanie zaangażowana” – powiedział profesor Tadeusz Marczak z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Tymczasem wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden zaapelował do unijnych liderów o przedłużenie sankcji wobec Rosji, by ukarać ją za działanie na Ukrainie.

„Daliśmy jasno do zrozumienia swoją pozycję. Sankcje względem Rosji muszą zostać na swoim miejscu do momentu wdrożenia mińskiej dyrektywy w życie” – zaznaczył Joe Biden, wiceprezydent USA.

Biden wyraził również przekonanie, że Putin posunie się tak daleko, na ile może i będzie próbował dzielić Unię Europejską, co już czyni poprzez finansowanie skrajnie prawicowych i skrajnie lewicowych partii europejskich. Jednak – jak mówi profesor Tadeusz Marczak – wydarzenia na Ukrainie doprowadziły do tego, że głównymi rozgrywającymi są Rosja i Niemcy wspierane przez Francję. A ten układ bardzo niepokoi Stany Zjednoczone, stąd ciągły nacisk na obecność Amerykanów w Europie.

„Na terenie Niemiec istnieje 287 baz i instalacji wojskowych amerykańskich, dla porównania we Włoszech to jest 89. Widzimy więc, że Niemcy są tutaj nadal pod szczególnym nadzorem” – podkreślił prof. Tadeusz Marczak.

Od czasu wybuchu konfliktu na Ukrainie, w którym zginęło już ponad 6 tys. osób, Stany Zjednoczone wspierają ten kraj finansowo, a także prowadzą szkolenia ukraińskiej armii. USA przekazały 470 mln dolarów pomocy gospodarczej, a także miliard na gwarancje kredytowe. Kolejny miliard został obiecany, ale ta pomoc jest uzależniona od realizacji przez Ukrainę reform, w tym walki z korupcją.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj