fot. PAP/EPA

Rosja się zbroi

Rosjanie zwiększają zasięg swoich systemów antyrakietowych. Ma to być próba zneutralizowania amerykańskiej tarczy rakietowej. Zdaniem ekspertów nowy rosyjski system przeciwlotniczy S-500 rozlokowany na Białorusi i w obwodzie kaliningradzkim będzie miał na celowniku niemal całe niebo nad Polską.

Na razie Rosjanie pracują nad systemem, ale już wiadomo, że ma mieć zasięg 600 kilometrów. Zestrzeli nie tylko samoloty i śmigłowce, ale także rakiety przeciwnika.

To bardzo poważna informacja dla Polski, dlatego budowana jest tarcza antyrakietowa. Niestety poprzedni rząd PO-PSL wiele w tym obszarze zaniedbał – mówi poseł Wojciech Skurkiewicz, wiceszef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

W obwodzie kaliningradzkim czy też na Białorusi rakiety, które są tam usadawiane i przemieszczane – mam na myśli tutaj Iskandery – są pewnie wymierzane w nasze terytorium. Dlatego konieczne jest, aby w pierwszej kolejności zwiększyć bezpieczeństwo naszego kraju poprzez stałą obecność wojsk NATO, a być może w przyszłości stałą bezę NATO w naszym kraju. Należy też zintensyfikować pracę związaną z budową tarczy antyrakietowej w Redzikowie. To jest bardzo ważne. Przez 8 lat rządów PO-PSL odchodzono od strony postanowienia o ustanowieniu tarczy antyrakietowej w Polsce, a gdyby tarcza antyrakietowa już była, to moglibyśmy się czuć o wiele bardziej bezpieczni – wskazuje poseł Wojciech Skurkiewicz.

Już wcześniej pojawiały się informacje o zwiększającym się rosyjskim potencjale militarnym.

Amerykański dowódca w jednym z wywiadów ocenił, że Rosja zagraża dostępowi NATO do przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi. Może to uniemożliwić operacje lotnictwa NATO w tym rejonie.

Kraje bałtyckie nie posiadają systemów obrony zdolnych przechwycić rosyjskie pociski. Polskie władze starają się to zmienić.

RIRM

drukuj