fot. flickr.com

Rosja odpowiada na ukraińską ustawę o reintegracji Donbasu

Rosja odpowiada na przyjętą przez ukraiński parlament ustawę o reintegracji Donbasu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekonuje, że działania podjęte przez Kijów stanowią zagrożenie dla ostatecznego uregulowania kryzysu.

Przyjęta przez ukraiński parlament ustawa nie zawiera zapisu o nadrzędnej roli porozumień mińskich w rozwiązaniu konfliktu w Donbasie. Ostre zarzuty padają także pod adresem Kremla. Rosja zostaje nazwana państwem-agresorem, które – przy pomocy zbrojnych ugrupowań – okupuje tereny w obwodach ługańskim i donieckim.

Kijów – choć opowiada się za pokojowym uregulowaniem konfliktu – przypomina o swoim prawie do samoobrony. Powołuje się przy tym na Kartę Narodów Zjednoczonych.

Takie deklaracje budzą silny sprzeciw ze strony Rosji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekonuje, że jego kraj nie jest ani uczestnikiem, ani stroną w trwającym konflikcie. Wskazuje tutaj na zapisy porozumień mińskich, pod którymi podpisał się sam prezydent Petro Poroszenko.

Rosyjskie stanowisko wciąż nie znajduje wsparcia na szczeblu międzynarodowym. Nad Kremlem wisi widmo europejskich i amerykańskich sankcji. Trudno zatem na poważnie odbierać stanowisko samego Władimira Putina jakoby przyjęta na Ukrainie ustawa oddalała strony konfliktu od uregulowania sytuacji w Donbasie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj