fot. PAP/EPA

Rosja nie uzna wyborów w Donbasie

Rosja wbrew poprzednim zapewnieniom nie uzna niedzielnych wyborów w ukraińskim Donbasie. W komunikacie MSZ Federacji Rosyjskiej użyto słowa „szanujemy” w odniesieniu do wyników głosowania; jednak, jak powiedział doradca Władimira Putina Jurij Uszakow, nie jest to równoznaczne z ich uznaniem.

Resort spraw zagranicznych Rosji wezwał jednocześnie Kijów i nowo wybrane władze separatystyczne w Doniecku i Ługańsku do dialogu.

Jak mówił Jan Piekło, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej Pauci, decyzja Rosji jest zupełnie zadziwiająca.

Rosja ustami swoich najwyższych przedstawicieli mówiła o tym, że bezwzględnie uzna wyniki tych wyborów. Deklarowała to parokrotnie. Coś tam poszło nie tak. Może niewłaściwa osoba wygrała te wybory. Tu jest na pewno jakiś cel rosyjski. Mamy za mało informacji, żeby móc w tej chwili wyciągnąć jakieś wnioski, ale jest to dość nieoczekiwany zwrot w pewnej konsekwencji, którą Rosja ostatnio w temacie tych wyborów usiłowała przedstawić światu – powiedział Jan Piekło.

28 października minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zapowiedział, że Federacja uzna zorganizowane przez separatystów wybory.

Unia Europejska wyraziła wówczas ubolewanie z powodu zapowiedzi Ławrowa. Uznała, że głosowania w donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej były sprzeczne z podpisanym we wrześniu w Mińsku porozumieniem o zawieszeniu broni.

RIRM

drukuj