fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Rosja i Białoruś krytykują dekomunizację w Polsce

Niższa izba parlamentu Rosji przyjęła w środę apel, w którym określa polską ustawę o zakazie propagowania komunizmu jako „bluźnierczy akt”. Oznajmiła również, że nie można wybaczyć tym, „którzy znieważają pamięć żołnierzy” Armii Czerwonej.

Nowelę ustawy o zakazie propagowania komunizmu niedawno podpisał prezydent Andrzej Duda. Reguluje ona kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym, np. pomników gloryfikujących ustrój totalitarny. Przepisy ustawy nie dotyczą monumentów niewystawionych na widok publiczny oraz znajdujących się na terenie cmentarzy.

Rosyjska Duma Państwowa skierowała jednak apel do parlamentów krajów europejskich i do międzynarodowych organizacji parlamentarnych. Domaga się w nim zdecydowanego potępienia – jak to nazywa – „niszczenia pomników i obiektów memorialnych wzniesionych ku czci żołnierzy Armii Czerwonej”.

– Hitlerowscy kaci, mający na rękach krew milionów niewinnych ofiar, są inspiratorami duchowymi tych, którzy usiłują dziś zbić kapitał polityczny, rozniecając nadzwyczaj niebezpieczne nastroje nacjonalistyczne i rewanżystowskie wśród ludności poszczególnych krajów Europy – w szczególności Polski, Estonii, Łotwy, Litwy, Ukrainy – czytamy w apelu Dumy Państwowej.

Szef komisji spraw zagranicznych Leonid Słucki oznajmił, że polski Sejm i Senat podjęły „bluźniercze decyzje”, które „są sprzeczne z normami moralności”.

Duma państwowa zwróciła się też do państw europejskich, aby do programów oświatowych dołączyły materiały odzwierciedlające decydującą rolę Armii Czerwonej w zwycięstwie nad Niemcami”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj