fot. PAP/Lech Muszyński

Rosja: amerykańskie czołgi w Polsce są dla nas zagrożeniem

Rozmieszczenie w Polsce amerykańskich czołgów i transporterów opancerzonych to zdaniem Kremla zagrożenie dla Rosji. Do sprawy odniósł się dziś rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow.

Obecność sił USA w Europie skomentował także wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksiej Mieszkow. Jego zdaniem krok ten przyczyni się do destabilizacji całokształtu bezpieczeństwa europejskiego.

Mieszkow zarzucił też NATO, że ,,zasłania się tzw. zasadą rotacyjności”.

Rosja zazwyczaj protestuje wtedy, gdy zauważa, że terytoria, które ją interesują, mają jakieś możliwości obrony – zauważa prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony.

– Wszystko to, co służy obronie, jest traktowane przez stronę rosyjską jako zagrożenie dla jej interesów, dlatego że jeżeli Polska, rejon Europy środkowej, będzie miał środki, które gwarantują skuteczną obronę, to Rosja nie będzie mogła rozwijać swojej ofensywy na zachód. To, że Kreml mówi, iż chce odbudować strefę wpływów, Federacja Rosyjska wchodzi w buty Związku Radzieckiego, chce wpływać na te tereny, które np. należały do Związku Radzieckiego, to jest oczywiste. Oni nawet tego specjalnie nie ukrywają. Trzeba to traktować w ten sposób: Napoleon mówił, że zawsze gdy wróg mówi, iż masz coś zrobić, postępuj odwrotnie – mówi prof. Romuald Szeremietiew.

Przed wejściem na teren 34. Brygady Kawalerii Pancernej w Żaganiu odbyła się dziś oficjalna część powitania amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Od lutego żołnierze USA wraz ze swoim sprzętem zaczną się dyslokować w regionie, by ćwiczyć z europejskimi sojusznikami.

Amerykańskie brygady będą przebywać w Polsce i innych krajach regionu rotacyjnie w ramach operacji Atlantic Resolve.

RIRM

drukuj