fot. flickr.com

Rolnicy z całej Polski szykują się do protestu w Warszawie

Rolnicy z całej Polski szykują się do protestu w Warszawie. Do stolicy oprócz producentów warzyw i ziemniaków planują przyjechać jutro także sadownicy. Będą manifestować w związku z niskimi cenami skupu owoców.

Wszyscy zamierzają udać się przed Kancelarię Premiera. Producenci m.in. malin, wiśni czy jabłek będą domagać się od rządzących szybkiej reakcji na ich trudną sytuację. Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej podkreśla, że jest ona patologiczna. Przykładowo za kilogram malin sadownicy otrzymują obecnie na skupie poniżej 2 zł. Taka sytuacja – jak podkreślają – służy czerpaniu nadmiernie wygórowanych korzyści podmiotom przetwarzającym owoce.

Proponowane na skupach ceny w wielu przypadkach nie pokrywają nawet w całości samych kosztów zbioru tych owoców – wskazał wiceprezes Związku Sadowników RP Tomasz Solis.

– Mamy do czynienia z wahaniem się tych cen. Niestety dalej idzie to w kierunku coraz niższych cen. Mamy do czynienia z taką sytuacją, gdzie w niektórych gatunkach jest to tak, że pokrywa to albo częściowo, albo w całości tylko koszty zbioru, natomiast nie ma mowy o kosztach produkcji. Jest to rok normalnego urodzaju. Po ubiegłorocznych przymrozkach, z którymi mieliśmy do czynienia, i bardzo niskich plonach, mamy teraz znowu taką sytuację, że dochody w gospodarstwach są bardzo niskie – powiedział Tomasz Solis.

Sadownicy chcą zwrócić uwagę na zbyt duży import owoców zza granicy, głównie z Ukrainy. W konsekwencji przetwórcy przyjmują później mniej owoców od polskich sadowników. Dlatego ci chcą ograniczenia importu.

Na jutrzejszej manifestacji w stolicy pojawią się też inni rolnicy. Będą protestować m.in. przeciw szerokiemu wwozowi do naszego kraju warzyw i mięsa z innych krajów.

RIRM

drukuj