fot. PAP/Leszek Szymański

Rolnicy z AGROunii protestowali na pl. Zawiszy w Warszawie

Rolnicy związani z AGROunią blokowali dziś rano pl. Zawiszy w Warszawie. Na jezdnię wysypali m.in. jabłka i węgiel oraz podpalili opony. Policjanci zabezpieczyli miejsce protestu i organizowali objazdy. Interwencję podjęła także straż pożarna.

Kilkudziesięciu gospodarzy chciało w ten sposób zwrócić uwagę władz na stan polskiego rolnictwa. Kolejny raz przypomnieli też swoje postulaty. Domagają się m.in. ochrony polskiego rynku rolnego – mówi lider AGROunii, Michał Kołodziejczak.

–  Nie tylko opony i jabłka, ale także węgiel. Myślę, że dość ciekawie pokazaliśmy, jak wygląda sytuacja polskich rolników. Chcieliśmy w obrazowy sposób pokazać to, jak wygląda odcięcie od rynku u nas w Polsce. Odcięliśmy tylko jedną małą ulicę. Główne postulaty to: oznakowanie graficzne produktów flagą, obecność przynajmniej 51 proc. produktów polskich na półkach sklepowych. Domagamy się także embarga na rosyjski węgiel. Jeżeli my nie możemy surowcami handlować, to jest to nienormalne, że oni przywożą do nas kilkanaście milionów ton węgla, a my nie możemy tam sprzedawać warzyw. Domagamy się także odpowiedniej kontroli i dofinansowania służb weterynaryjnych. Najprościej mówiąc, domagamy się tego, aby polski rynek był chroniony – powiedział Michał Kołodziejczak.

Dzisiejsza blokada w Warszawie to już kolejny protest rolników z AGROunii. Wcześniej blokady dróg odbywały się w całym kraju.

Lider organizacji powiedział, że czekają oni na stosowne działania i reakcję ze strony rządu i prezydenta RP, jeśli nie będzie odzewu, to akcje protestacyjne będą kontynuowane.

RIRM/TV Trwam News

drukuj