fot. PAP/Jacek Turczyk

Rolnicy przez kilkanaście godzin blokowali autostradę A2

Rolnicy zakończyli protest na autostradzie A2. Jak mówią, nie chcą dalej uprzykrzać życia kierowcom. Wcześniej apelowali do rządu m.in. o zdecydowaną walkę z wirusem afrykańskiego pomoru świń. Po południu spotkał się z nimi minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Rolnicy mają nadzieję, że spełni ich postulaty.

Przez kilkanaście godzin przejazd przez autostradę A2 był zablokowany. Na drodze protestowali rolnicy.

– Tak się kończy prowadzenie złej polityki w Polsce. Tak się kończy buta, arogancja i robienie polityki PR, który do niczego nie prowadzi. Zaklinanie rzeczywistości nie prowadzi do niczego – mówił Michał Kołodziejczak, lider ruchu AGROunia.

Protestujący blokowali drogę na odcinku Łódź–Warszawa, na wysokości Brwinowa. Rolnicy nie zamierzali ustąpić mimo apelu policji do opuszczenia drogi i udania się do pojazdów. Protestujący oczekują przede wszystkim odszkodowań za wybite świnie oraz skutecznych działań zwalczających wirusa ASF w Polsce. Żądają także zwolnienia trzech osób. Chodzi o powiatowego lekarza weterynarii w Parczewie, głównego lekarza weterynarii oraz lubelskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii. 

– Te postulaty rolników dotyczące odwołania wojewódzkiego lekarza weterynarii w Lublinie są kompletnie nieuzasadnione – powiedział Marek Wieczerzak, rzecznik wojewody lubelskiego.

Jak zaznaczył, posiada on merytoryczną wiedzę do pełnienia swojego stanowiska.

– Pan dr Piotrowski wykonuje swoje obowiązki bardzo dobrze, jeśli chodzi o walkę z ASF, ze zwalczaniem skutków ASF – dodał Marek Wieczerzak.

W Polsce nie stwierdzono przypadków ASF od trzech miesięcy. Do protestujących rolników przyjechał jednak minister rolnictwa Jan Ardanowski i zapewnił, że osoba, która sprowadziła do Polski tuczniki z tzw. czerwonej strefy z Litwy – zostanie zwolniona.

Postulatów rolników jest jednak więcej – łącznie dziewięć. Oczekują oni także oznaczania produktów rolnych flagą kraju produkcji, wstrzymania importu z Ukrainy oraz możliwości eksportu do Rosji. Niektóre rzeczy udało się już ustalić. Czy zostaną spełnione? Tego rolnicy nie wiedzą. Zakończyli jednak protest, by nie utrudniać ruchu kierowcom.

– Przepraszamy kierowców tirów, którzy ucierpieli nie ze swojego powodu – z naszego powodu. Z powodu naszych problemów, ale te problemy są ewidentnie robione przez złą politykę rządu. Przez ten i przez poprzedni rząd – wskazał lider ruchu AGROunia.

Policja wystawiła wszystkim rolnikom mandaty za wstrzymywanie ruchu. Zapowiedzieli jednak, że odmówią ich przyjęcia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj