fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Rolnicy przedłużają protest

Rolnicza „Solidarność” przedłuża, trwający od połowy lutego, protest w „Zielonym miasteczku”, bo rząd do tej pory nie podjął żadnego dialogu.

Rząd premier Ewa Kopacz pozostaje głuchy na postulaty związkowców, którzy domagają się systemowych rozwiązań problemów polskiej wsi.

Jerzy Chróścikowski, przewodniczący rolniczej solidarności poinformował, że gospodarze zostaną w Warszawie, dopóki rząd nie zrealizuje ich postulatów.

– W zeszłym tygodniu w piątek wystąpiliśmy do pani premier z listem otwartym, aby podjęła dialog z rolnikami. Powtórzyliśmy tam najważniejsze postulaty. Do dziś nie ma żadnej odpowiedzi. Pani premier sama zmusza nas do tego, abyśmy trwali w tym miasteczku. Rolnicy zdecydowali, ze przedłużają protest o kolejne dziesięć dni. Pamiętajmy, że 1 maja 2016 roku wchodzi już notyfikowane działanie, które będzie nas obowiązywało. Wszyscy w Unii Europejskiej, którzy będą chcieli nabyć polską ziemię, będą mogli do tego przystąpić. My nie chcemy dopuścić do takiej sytuacji – wskazuje Jerzy Chróścikowski.

Rolnicy nie wykluczają zaostrzenia form protestu. Grożą m.in zablokowaniem Alei Ujazdowskich. Protestujący chcą m.in. interwencji na rynku trzody chlewnej i mleka, wypłaty odszkodowań za straty spowodowane w uprawach przez dziki oraz wprowadzenia zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj