fot. PAP/EPA

Rolnicy przedłużają i zaostrzają protest

Szczeciński protest rolników w sprawie tzw. słupów po raz kolejny został przedłużony i ma potrwać do końca bieżącego miesiąca. Rolnicy zdecydowali także o jego zaostrzeniu.   

Na poniedziałkowym nadzwyczajnym posiedzeniu rady krajowej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” podjęto decyzję o przedłużeniu protestu do 28 lutego. We wtorek będzie miało miejsce również jego zaostrzenie w postaci wyprowadzenia na drogę krajową nr 10. kilkudziesięciu ciągników. Maszyny zablokują przejazd między miejscowościami Krąpiel i Suchań. Przepuszczane będą tylko pojazdy uprzywilejowane – zaznaczył Edward Kosmal, przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” w woj. zachodniopomorskim. Blokada potrwa do kilku godzin.

Tymczasem reakcji ze strony rządu na dramatyczną sytuację rolników, nie ma. Na poniedziałkowym spotkaniu przedstawiciel ministerstwa rolnictwa oraz prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Leszek Świętochowski przybyli by jedynie wysłuchać postulatów rolników.

Przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” w woj. zachodniopomorskim poinformował o potwierdzeniu kontrolą NIK zarzutów stawianych przez rolników.

– Co prawda prezes Świętochowski nie odniósł się do tego raportu, ale przede wszystkim padło pytanie do przedstawiciela ministra: czy ma pełnomocnictwo odnośnie prowadzenia rozmów, czy w ogóle jest upoważniony, że będzie jako strona rządowa rozmawiał z komitetem protestacyjnym? Czy w ogóle będą prowadzone rozmowy? Odpowiedział, że nie ma takich pełnomocnictw; jest przedstawicielem ministra i chciał wysłuchać naszych postulatów, a te od 2012 roku są niezmienne. Te same i praktycznie dochodzą jeszcze tylko nowe – powiedział Edward Kosmal.

Do protestujących dołączyli dziś kolejni rolnicy – tym razem pikieta odbyła się przed Urzędem Wojewódzkim w Kielcach. Manifestanci zwrócili uwagę, że od 2016 r. cudzoziemcy będą mogli kupować polską ziemię i lasy. Polacy nie będę w stanie z nimi konkurować – ocenił Wieńczysław Nowacki, członek zarządu Stronnictwa Ludowego „Ojcowizna”.

– Obywatele polscy, obojętnie czy rolnicy, czy w ogóle obywatele w szerokim znaczeniu, nie mają tutaj szans konkurencyjności. Na poziomie dochodowości jesteśmy niestety poniżej przeciętnej europejskiej. Te problemy nie są do dnia dzisiejszego rozwiązane – powiedział Wieńczysław Nowacki.

RIRM

 

drukuj