fot. Nasz Dziennik

Rolnicy protestowali ws. braku realizacji programu związanego z ASF

Protest rolników na drodze krajowej nr 2 w Lubelskiem został zakończony we wtorek po godz 16.00. Dotyczył realizacji obiecanego przez rząd skupu zdrowych świń ze stref wyznaczonych wokół wyrytych ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Na drodze nr 2 – prowadzącej do przejścia granicznego z Białorusią w Terespolu – na odcinku między Białą Podlaską a miejscowością Woroniec kolumna złożona z ok. 30 ciągników poruszała się wolno raz w jedną, raz w drugą stronę, tarasując jeden pas ruchu. Protest, według zapowiedzi organizatorów, miał trwać do godz. 20.00.

Dyżurny Punktu Informacji Drogowej w Lublinie Tomasz Mikuła poinformował po godz. 16.00 że protest rolników został zakończony i nie ma już utrudnień w ruchu pojazdów na drodze nr 2. Informację o zakończeniu protestu potwierdziła policja.

Protest dotyczył trudnej sytuacji hodowców świń, spowodowanej ograniczeniami w ich sprzedaży z związku z występowaniem ognisk ASF.

„Domagamy się, by rząd zapewnił skup naszych świń po cenach rynkowych. Tymczasem słyszymy tylko obietnice, a nic się zmienia” – powiedział uczestnik protestu, hodowca Robert Janczuk.

Robert Janczuk mówił, że manifestacja jest spontaniczna, rolnicy sami się zorganizowali, aby zaprotestować przeciwko bezczynności rządu w sprawie trudnej sytuacji w rolnictwie, a zwłaszcza kłopotów hodowców trzody chlewnej na terenach objętych chorobą ASF.

„Nie możemy sprzedać świń, które są już przerośnięte, musimy je karmić, ponosimy koszty, są duże straty. W powiecie bialskim jest 12 tys. sztuk świń, które powinny trafić do rzeźni już 4-5 tygodni temu. Tymczasem świnie ze strefy zapowietrzonej kupuje tylko jeden zakład w Kosowie Lackim, w tym tygodniu ma kupić 600 sztuk. To bardzo mało” – zwrócił uwagę uczestnik protestu.

O trudnej sytuacji hodowców świń w powiecie bialskim mówili też rolnicy na spotkaniu z liderami PSL w piątek w Leśnej Podlaskiej. W gminie tej w miejscowości Droblin wykryto cztery ogniska ASF, głownie w niewielkich hodowlach. Chore zwierzęta zostały uśpione, ale wokół tych gospodarstw wyznaczona została strefa zapowietrzona, z terenu której hodowcy nie mogą wywozić i sprzedawać wieprzowiny.

Rolnicy podkreślali, że chodzi o świnie, które są zdrowe i zostały przebadane. Wielu z nich wyrażało rozgoryczenie, że nie mogą tych zwierząt sprzedać, świnie przerastają, a hodowcy ponoszą straty finansowe. Jak podkreślali, jedyny zakład wyznaczony do skupu świń ze stref zapowietrzonych nie jest w stanie ich wszystkich przerobić.

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, pytany przez dziennikarzy w Sejmie m.in. o protesty rolników, zapewnił, że nie będzie problemów z interwencyjnym skupem świń w związku z występowaniem (ASF).

„Na wszystko mamy przeznaczone (…) środki. Są pewne procedury, które wynikają z tego, że np. środki UE trzeba skonsultować, trzeba notyfikować programy, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, ale problem na pewno będzie w tym obszarze rozwiązany (…). Uruchomione są zakłady, ciągle prowadzone są w tym zakresie rozmowy, podejmowane są w tych dniach decyzje, szczegółowo nad tym pracuje pełnomocnik rządu [ds. zwalczania skutków ASF] – podkreślił minister rolnictwa.

Wirus afrykańskiego pomoru świń (ASF) wykryto w Polsce w lutym 2014 r. Dotychczas odnotowano 111 przypadków ASF u dzików (czasem jeden przypadek odnosi się do kilku dzików) i 23 ognisk tej choroby u świń. W tym roku wykryto 20 ognisk ASF – w województwach podlaskim, lubelskim oraz mazowieckim.

Choroba jest niegroźna dla ludzi, ale przynosi znaczne straty gospodarcze. Wykrycie wirusa wiąże się z usypianiem wszystkich świń w danym gospodarstwie, ale także na obszarze je otaczającym (wyznaczonych strefach) obowiązują ograniczenia dotyczące wywozu i sprzedaży świń.

PAP/RIRM

drukuj