fot. PAP

Rolnicy kontynuują protest na Pomorzu Zachodnim

Rolnicy z Pomorza Zachodniego kontynuują protest przeciwko wyprzedaży polskiej ziemi tzw. słupom. Protestujący żądają niezwłocznego przyjazdu Ministra Rolnictwa Stanisława Kalemby i rozmów na temat problemu sprzedaży gruntów ornych podstawionym osobom.

Przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Województwa Zachodniopomorskiego, i przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Edward Kosmal, wystosował list do Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych Leszka Świętochowskiego.

Wyraził stanowczy sprzeciw rolników przeciwko unieważnieniu już rozstrzygniętych na rzecz rolników indywidualnych  przetargów, które zostały  przeprowadzone z wyeliminowaniem tzw. „słupów”.

– Nie ma z kim prowadzić tego dialogu w woj. zachodniopomorskim. Na pewno zmienimy formy protestu, na pewno protesty będą bardziej zaostrzone, może nie będą zgodne z prawem, ale po prostu innego wyjścia już nie ma. Nie możemy się już cofać. W dalszym ciągu nawet te propozycje ustawowe, gdzie mówi się o wyłączeniu następnych 30 proc. dla tych dzierżawców, bo ziemia zostaje sprzedawana w ręce obcego kapitału, a ta ustawa sankcjonuje to. Dla jednego, drugiego pana wojewody to nie jest żaden problem – pytam więc: o czym mamy z nimi rozmawiać? – stwierdza Edward Kosmal.

Zbigniew Obrocki, zastępca przewodniczącego RI Rolników NSZZ „S” podkreśla, że rząd oszukał rolników. Zwraca uwagę, że przedstawiciele spółek zorganizowali się i zagrozili sądami przez co odwołano wszystkie przetargi.

– Pan prezes Agencji Nieruchomości Rolnych przestraszył się i wszystkie przetargi odwołał. Co teraz my jako rolnicy mamy robić? Rolnicy mieli pieniądze przygotowane. W poprzednim roku kredyty były 2 proc., teraz są wyższe.  Jeżeli teraz ponownie ogłosi się te przetargi i te słupy się dopisze do przetargów, to ta ziemia nie będzie kosztowała już ok. 20 tys., ale te sumy dobiją do 40, 60 tys. i żaden rolnik jej nie kupi. Żaden! Dlatego tutaj jesteśmy, zostaliśmy oszukani – mówi Zbigniew Obrocki.

W grudniu ub.r. minął rok od głośnego protestu na ulicach Szczecina, kiedy przez ponad 70 dni po mieście jeździły traktory.

Rolnicy protestowali wtedy przeciw wykupowi ziemi przez zagraniczne firmy przy pomocy podstawionych osób. W okolicach urzędu wojewódzkiego stoi kilkadziesiąt ciągników. Rolnicy mają zgodę na protest do 24 stycznia br.

RIRM

drukuj