fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Rolnicy czują się oszukani

5 sierpnia ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego ma trafić do podpisu prezydenta Bronisława Komorowskiego. Tyle tylko, że ustawa posiada wiele niebezpiecznych poprawek naniesionych przez senatorów Platformy Obywatelskiej. Są one niezgodne z ustaleniami zawartymi między premier Ewą Kopacz a związkiem „Solidarność” Rolników Indywidulanych.  Chodzi między innymi o sprawę sprzedaży polskiej ziemi w obce ręce.

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego – mająca uszczelnić system sprzedaży ziemi, by ta nie trafiała w ręce obcokrajowców bądź tak zwanych słupów – w ciągu tygodnia trafi na biurko prezydenta Bronisława Komorowskiego.

– Nasza ziemia, Polska matka, to jest około 50 procent powierzchni Polski, które staramy się zabezpieczyć od 1 maja 2016 roku, żeby po prostu ta ziemia przede wszystkim trafiała do rodzinnych gospodarstw, do tych chłopskich gospodarstw polskich – chwali zapisy ustawy jej współautor były minister rolnictwa i poseł PSL, Stanisław Kalemba.

Wszystko byłoby po myśli rolników, gdyby nie szereg bardzo niekorzystnych poprawek, jakie po przyjęciu ustawy przez Sejm, zostały wprowadzone przez senatorów Platformy Obywatelskiej. Wykreślono między innymi zapisy o pierwszeństwie do wykupu ziemi przez gospodarstwa rodzinne i rolników indywidulanych. Dokument pozwala na spekulacyjny obrót gruntami rolnymi i preferuje osoby prawne w procesie nabywania ziem.

– Nie chce się uznać pierwszeństwa, tylko daje się równe prawa, które powodują, że w tym momencie będzie decydował kapitał. Nie ma już zapisu, który to będzie kapitał. Czy to będzie kapitał Polski, czy międzynarodowy, to już się nie określa – powiedział senator Jerzy Chróścikowski.

Wprowadzone poprawki znoszą ponadto mechanizmy antyspekulacyjne, takie jak chociażby wymóg osobistego prowadzenia gospodarstwa rolnego przez nabywcę przez okres, co najmniej 10 lat. Rolnicza „Solidarność” twierdzi, że za zmianami stoi bardzo silne lobby.

Działania tzw. lobbingu, nazywam działaniami ze strony pana prezydenta. List wysłany przez szefa kancelarii prezydenta świadczy o tym, że albo pan prezydent w tym uczestniczy, albo jest lobby prezydenckie, które go przygotowało. Do mnie senatorowie mówili, wprost, że pan prezydent nie podpisze tej ustawy, jak nie wprowadzicie tych zmian – dodaje Jerzy Chróścikowski.

Rolnicy zapowiadają, że jeśli rządząca koalicja nie wróci do zawartego z nimi kompromisu, to przed kancelarię premier Ewy Kopacz powróci zielone miasteczko.

– Jeżeli się okaże, że słowo pani premier jest nic nie warte – bo to może z tego wynikać – to my przyjedziemy i będziemy dalej walczyć – podkreślił Zbigniew Obrocki.

Były minister rolnictwa i poseł PSL Stanisław Kalemba zapewnia, że poprawki będą rozpatrzone na wtorkowym posiedzeniu dwóch komisji sejmowych. W tym samym dniu rozpatrzy je Sejm.

– Ziemia w Unii Europejskiej nie jest zwykłym towarem. Jest dobrem szczególnym i ona powinna być chroniona – czyli cel jest taki, żeby ona trafiała do polskich rolników. Szczególnie do gospodarstw rodzinnych i jak ktoś nabył już do 300 hektarów, jako rolnik indywidualny, to powinien mieć prawa dalszego kupowania zasobów agencji, tak samo spółka. Podmiot prawny też jak kupił 500 hektarów, powinien dać możliwość powiększyć te gospodarstwa rodzinne – mówił Stanisław Kalemba.

5 sierpnia ustawa ma trafić do podpisu prezydenta.


TV Trwam News/RIRM

drukuj