fot. PAP/Radek Pietruszka

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej apelują o uszanowanie dzisiejszych uroczystości

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej proszą o to, aby warszawskie uroczystości upamiętniające ich bliskich mogły się odbyć bez zamieszek. Wieczorem politycy Prawa i Sprawiedliwości i rodziny ofiar katastrofy będą uczestniczyły w tradycyjnej Mszy św. sprawowanej w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Następnie zgromadzeni przejdą przed Pałac Prezydencki.

Obywatele RP zapowiedzieli kolejną kontrmanifestację, po tym jak w ubiegłym miesiącu próbowali zablokować marsz pamięci. Wśród nich był m.in. Władysław Frasyniuk, były przewodniczący Unii Wolności. Dziś ponownie ma protestować. Nie będzie jednak Lecha Wałęsy, który wcześniej zapowiadał swój udział w manifestacji zakłócającej modlitewne spotkanie, były prezydent trafił jednak w ostatnich dniach do szpitala.

Jerzy Mamontowicz, brat Bożeny Mamontowicz-Łojek apelował na konferencji prasowej o spokój i pozwolenie na przejście.

– Na tym przecież polega demokracja, żeby pozwolić innym pokazać swoje poglądy i odbycie ewentualnych uroczystości. Inni mają takie same prawa. Nie musimy ze sobą walczyć, bo to nikomu nic nie przyniesie, a tylko prowadzi do konfrontacji. Może dojść nawet do konfrontacji siłowej, Panowie Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski – bankruci polityczni, którzy powinni dawno odejść w cień, a nie podburzać ludzi, aby przeciwstawiali się takim właśnie uroczystościom jak ta- mówił Jerzy Mamontowicz.

Jolanta Jentys, krewna śp. Teresy Walewskiej- Przyjałkowskiej wyraziła zdziwienie, że Obywatele RP chcą protestować w obronie demokracji akurat podczas takiego wydarzenia.

– Nie było tego, nie było takich problemów. Natomiast od dwóch miesięcy pojawiły się jakieś problemy (zupełnie nie rozumiem dlaczego). Jeszcze jak słyszę, że przedstawiciele ugrupowania, które robi to i mówi, że robi to w obronie demokracji, to ja nie czuje abym szkodziła demokracji. Jest mi przykro z tego powodu, dlatego prosimy żeby tego nie robić, to jest działanie bez sensu – dodała Jolanta Jentys.

Dziś mija 87 miesięcy od katastrofy rządowego TU – 154 M pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób w tym śp. prezydent Lech Kaczyński. Polska delegacja udawała się na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej.

RIRM

drukuj