fot. PAP

Rodzinne gospodarstwa rolne mogą zacząć zanikać

Prawdopodobieństwo zaniku rodzinnych gospodarstw rolnych może wystąpić na skutek wprowadzonego przez Rosję embarga. Spowoduje ono wzrost bezrobocia ukrytego w rolnictwie, które i tak już przekracza milion osób – alarmuje poseł Gabriela Masłowska.

Wskutek tego będziemy mieli do czynienia ze zubożeniem na wsi i likwidacją wielu tradycyjnych gospodarstw rolnych – dodaje poseł.

– Bezrobocie ukryte, które od dawna występuje w polskim rolnictwie, w tej chwili mocno się nasili. Tym bardziej, że nie ma możliwości odpływu tej wolnej, zbędnej siły roboczej do miasta ze względu na tamtejsze bezrobocie. Jesteśmy blisko wyczerpania możliwości trwania polskich gospodarstw. Argumenty, które powodowały trwałość w polskim rolnictwie, misja ojcowizny i przywiązanie do Ziemi kosztem konsumpcji rodziny wydaje się, że się wyczerpują ze względu na bardzo niski poziom dochodów w Rolnictwie – powiedziała poseł Gabriela Masłowska.

Gospodarstwa prowadzone osobiście przez rolnika indywidualnego stanowią obecnie ponad 99 proc. wszystkich gospodarstw rolnych w naszym kraju.  W przypadku Polski straty w sektorze rolno – spożywczym mogą sięgnąć nawet pół mld euro.

W czwartek Rosja wprowadziła zakaz importu produktów spożywczych z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady oraz Norwegii. Embargo ma obowiązywać przez rok i jest to odpowiedź Rosji na wcześniej nałożone na nią sankcje.

RIRM

 

drukuj