fot. M. Marek

Rodzice nie dadzą się omamić

Rodzice i opiekunowie dzieci niepełnosprawnych, którzy od środy protestują w Sejmie, w zdecydowanej większości powiedzieli  „nie” dla propozycji premiera Donalda Tuska. Ich zdaniem, propozycje przedstawione przez szefa rządu są niewystarczające i nie rozwiązują problemu.

Donald Tusk na spotkanie z rodzicami przybył do Sejmu razem z ministrem pracy i polityki społecznej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i rzecznikiem rządu Małgorzatą Kidawą-Błońską. Protestujący usłyszeli propozycję podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego od 1 maja bieżącego roku do 1000 złotych. Następnej podwyżki mogliby oczekiwać 1 stycznie 2015 roku. Wtedy kwota ta wynosiłaby 1200 złotych. Osiągnięcie wysokości płacy minimalnej miałoby nastąpić dopiero 1 stycznia 2016 roku. Protestujący rodzice uznali propozycję premiera za złą i nie do przyjęcia.

Podgląd rodziców podziela poseł PiS Maria Zuba zasiadająca w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. – Tak do końca pan premier nie dokonał rzetelnej analizy możliwości budżetu państwa pod kontem pomocy rodzicom dzieci niepełnosprawnych. Gdyby popatrzył na wynagrodzenia i kominy płacowe, jakie są w sferze prezesów i zarządów spółek Skarbu Państwa, to myślę że oczekiwania rodziców mógłby spełnić już w 2014 roku. Brak ze strony premiera zainteresowania tą sprawą, brak chęci udzielenia rodzicom pozytywnej odpowiedzi, powoduje, że rozkłada w czasie na bardzo długi okres tą bardzo znikomą pomoc, której oczekują rodzice – powiedziała NaszemuDziennikowi.pl Zuba.

Premier spotkał się z protestującymi w piątek i sobotę.

Protestujący poprosili o pomoc w rozwiązaniu ich trudnej sytuacji m.in.  przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudę.

– Jeżeli rodziców dzieci niepełnosprawnych traktuje się w sposób, który możemy obserwować podczas ostatniego tygodnia, kiedy przychodzi premier na spotkanie i mówi, że nie jest w stanie pomóc, bo Polska to nie Niemcy czy Francja, to dlaczego w tej Polsce prezesi zarabiają lepiej niż prezesi firm francuskich czy niemieckich? Nie dziwię się, że rodzice nie mają zaufanie do premiera bo nie jest szczery w rozmowie z nimi i tak naprawdę nie wykazuje się dobrą intencją – zauważyła poseł Zuba.

W trwającym od środy proteście rodzice dzieci niepełnosprawnych domagają się między innymi natychmiastowego podwyższenia świadczeń, bezpłatnych leków, zwiększonego dostępu do lekarzy i rehabilitacji.

 

Rafał Stefaniuk

drukuj