fot. IPN

Rezerwa zwolniona

Budżetowa rezerwa dla IPN na badania identyfikacyjne ofiar represji komunistycznych została wreszcie uruchomiona.

Konieczne jest jednak systemowe rozwiązanie finansowania tego typu badań. Zwiększenie liczby specjalistów poszukiwania miejsc pochówków to kolejna bolączka Instytutu Pamięci Narodowej.

Rezerwa w kwocie 1 mln zł została uruchomiona, ale to nie koniec problemów IPN. – Ostatecznie te środki zostały przedwczoraj uruchomione, ale nie w takiej formie, w jakiej chcieliśmy, czyli nie zostały one wprost przekazane do Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego – powiedział w Senacie prezes IPN Łukasz Kamiński. – Rozwiązanie, które zastosowaliśmy w roku ubiegłym, czyli utworzenie rezerwy celowej, okazało się nie do końca skuteczne – przyznał. Ministerstwo Finansów odmówiło wypłaty tych środków. Dopiero po modyfikujących wnioskach IPN udało się wypracować formę ich uruchomienia.

Kwestia finansowania badań genetycznych szczątków Żołnierzy Niezłomnych nie jest ostatecznie rozwiązana. Sam Instytut ma środki na poszukiwania, ale już nie na identyfikacje. – Znalezienie jakiegoś stałego sposobu finansowania tych badań jest bardzo pożądane – podkreślił Kamiński. – Badania cały czas się toczą, nie zostały nigdy przerwane, ale częściowo opierają się na darach ofiarodawców prywatnych. A to jest przecież obowiązek państwa polskiego – wskazał prezes. – Nakłady finansowe na poszukiwania w tym roku na pewno przekroczą 3 mln złotych. Dla nas jest to absolutny priorytet, nigdy nie było takiej sytuacji, żeby zbrakło środków na poszukiwania – stwierdził.

Inny problem, z jakim boryka się IPN, to niedobór własnych specjalistów od poszukiwań miejsc pochówków ofiar komunizmu. Wynika to z narzuconego przez rząd zamrożenia funduszu płac. – Mamy środki na same prace, ale gdybyśmy mieli środki na zatrudnienie kilku specjalistów, chodzi o 5,75 etatu, to by pomogło tym pracom – zwraca uwagę prezes IPN. – W tej chwili rozwiązujemy ten problem w ten sposób, że zatrudniamy więcej specjalistów z zewnątrz, ale łatwiej byłoby prowadzić te prace, gdybyśmy mieli większy zespół wewnątrz – przyznał. – Zwróciliśmy się do Ministerstwa Finansów, żeby środki na 5,75 etatu do Samodzielnego Wydziału Poszukiwań zostały zabezpieczone, żeby ten fundusz płac w tym zakresie wzrósł – mówił prezes. Apelując o poparcie tej zmiany, zaznaczył, że Instytutowi nie chodzi o wzrost całościowych środków dla IPN, ale o przesunięcie w ramach jego budżetu. Apel o zmianach w budżecie IPN poparli senatorzy Bogdan Pęk i Stanisław Kogut.

Kamiński poinformował, że wolą rodzin osób dotychczas zidentyfikowanych z Łączki jest jak najszybsze rozpoczęcie prac nad Panteonem Narodowym. Po wpisaniu fragmentu Łączki na listę cmentarzy wojennych Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ma rozpisać przetarg na prace nad Panteonem. Ma się tam zawrzeć warunek, że mauzoleum będzie rozbudowywane, gdy tylko powstanie taka możliwość, i granice cmentarza wojennego obejmą całą kwaterę na powązkowskiej Łączce.

Zenon Baranowski/Nasz Dziennik

drukuj