fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Resort sprawiedliwości pracuje nad ograniczeniem możliwości odbierania dzieci

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje projekt, który ograniczyłby możliwość odbierania dzieci. W myśl nowych przepisów przesłanka ekonomiczna nie miałaby istotnego znaczenia w procesie pozbawiania władzy rodzicielskiej – zapowiedział wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Patryk Jaki zaznaczył, że projekt ma być wzorowany na rozwiązaniach niemieckich, gdzie nie ma możliwości odbierania dzieci rodzicom w oparciu o kryterium biedy.

Resort sprawiedliwości chce, aby projekt został złożony w Sejmie do końca roku.

Szefowa sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, poseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek, mówi, że ubóstwo to powód do wsparcia rodziny, a nie do zabierania jej potomstwa.

– Wiadomo, że naturalnym środowiskiem rozwoju emocjonalnego dziecka – generalnie rozwoju – jest rodzina. Jeśli w jakikolwiek sposób w tej rodzinie nie występuje dysfunkcja, to w pierwszej kolejności powinna być przeprowadzona praca z rodziną, a szczególnie z taką rodziną, w której tak naprawdę nie ma problemów – ogólnie mówiąc – patologicznych. Ubóstwo jest często niezawinione z przyczyn rodziców, tylko z tego, że rynek pracy jest taki, jaki jest, i że o pracę jest bardzo trudno. Bardzo się cieszę, że trwają takie prace, że ten projekt zostanie przekazany jak najszybciej do Sejmu. Mam nadzieję, że w przyszłości takich sytuacji, w których dziecko jest odbierane rodzicom z powodu biedy, unikniemy – podkreśliła Beata Mazurek.

Wcześniej politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski protestowali wobec „odbierania dzieci biednym rodzinom”.

RIRM

drukuj