fot. PAP/EPA

Resort rozwoju chce zachęcić londyńskie firmy do inwestycji w Polsce

Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki chce przyciągnąć do Polski firmy, które planują opuszczenie wysp w związku z tzw. Brexitem. Wicepremier w najbliższych dniach uda się do Londynu; spotka się z  kilkudziesięcioma przedstawicielami banków oraz funduszy inwestycyjnych, emerytalnych i powierniczych.

Minister Mateusz Morawiecki w wywiadzie udzielonym ,,FT” powiedział, że jest zainteresowanie Polską. ,,Wiele instytucji już się z nami kontaktowało. Jest ewidentnie zwiększone zainteresowanie opuszczeniem Londynu” – powiedział wicepremier.

Zapewnił też, że Polska jest skłonna zaoferować dodatkowe zachęty dla inwestorów, m.in. przygotowując granty na przeszkolenie nowych pracowników.

Cezary Kaźmierczak, Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, spodziewa się, że firmy z „londyńskiego City” ulokują się w jednym miejscu. Zwraca uwagę, że walczą o to Niemcy i Włochy. Ekspert pozytywie ocenia starania polskiego rządu.

– To, że Polska uczestniczy w tej grze, to już jest w ogóle bardzo dobry znak, nawet niezależnie od wyników i rozstrzygnięcia, jakie ostatecznie nastąpi. Myślę, że mamy jakieś tam szanse, natomiast raczej te firmy pójdą gdzieś w jednym kierunku. Czy to będzie Frankfurt, Mediolan czy Warszawa? Ja chciałbym, żeby to była oczywiście Warszawa, bo zapewni to dość poważne wpływy dla budżetu, będzie trochę miejsc pracy i wzmocni to też nasz kraj pod względem wizerunkowym – mówi Cezary Kaźmierczak.

Według danych ,,FT” ponad 200 tys. osób pracuje obecnie w Polsce w centrach operacyjnych międzynarodowych korporacji, w tym 50 tys. w sektorze bankowości.

Jest to spowodowane relatywnie niskimi pensjami na tle reszty Europy przy jednoczesnym wysokim wykształceniu polskich pracowników.

RIRM

drukuj