fot. M. BORAWSKI

Represjonowani „żołnierze-górnicy” walczą o należne świadczenia

Od 20 lat członkowie Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników walczą o należne im uprawnienia. Obecnie mają takie uprawnienia jak kombatanci, ale nie otrzymują dodatku kompensacyjnego, który obecnie wynosi niespełna 32 zł, nie mają zniżek komunikacyjnych, darmowych leków czy prawa do korzystania ze świadczeń zdrowotnych poza kolejnością. O sprawie napisał „Nasz Dziennik”.

Dotychczas podejmowane inicjatywy ustawodawcze w tej sprawie za każdym razem jednak upadają na różnych etapach procesu legislacyjnego.

Tym razem do proponowanych zmian w ustawie kombatanckiej pozytywnie odniósł się Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Projekt zmian jednogłośnie poparła także senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.

Senator Michał Seweryński, przewodniczący komisji, mówi, że jest szansa, aby projekt wkrótce trafił do dalszego procedowania w Senacie, a potem w Sejmie. Wszystko zależy teraz od marszałka Senatu.

Trzeba pamiętać, że stanowisko jednej komisji nie jest stanowiskiem całego Senatu. Sprawa teraz trafi być może do jeszcze innej komisji – to zależy od marszałka. A potem trafi na plenarne posiedzenie Senatu i tam głosowanie będzie decydujące. Chodzi przede wszystkim o to, żeby te osoby zostały uznane za prześladowane w czasie wojny. W takim razie nie przebywały w zwykłych obozach tylko w obozach  przymusowej pracy. Oni odbywali służbę wojskową, a w gruncie rzeczy byli w obozach pracy. Więc te świadczenia to jest jeszcze kwestia szczegółów, natomiast istota rzeczy polega na tym, żeby ustawa o kombatantach mogła ich objąć – powiedział Michał Seweryński.

Według przygotowanego projektu, dodatkowymi uprawnieniami zostaliby objęci żołnierze zastępczej służby wojskowej, którzy w latach 1949-1959 byli przymusowo zatrudniani m.in. w kopalniach czy kamieniołomach.

RIRM

drukuj