fot. arch.

Rekordowa liczba manewrów rosyjskiej armii w 2015 r.

Rosyjska armia w ubiegłym roku przeprowadziła trzy razy więcej manewrów niż w poprzednich latach. Łącznie odbyło się 540 ćwiczeń.  Miały one charakter m.in. taktyczno-dowódczy, lotniczy, morski oraz lądowy.

Odbywały się także połączone ćwiczenia wszystkich rodzajów wojsk, w tym rakietowych i desantowych. W tym roku – jak poinformował rosyjski resort obrony – mają zostać wzmocnione tzw. Wojska Sił Kosmicznych.

Prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, powiedział, że tak duża liczba ćwiczeń świadczy o tym, iż Rosja bardzo poważnie rozważa możliwość wojny. Zwraca uwagę na dwa elementy działań.

– Nie rozważajmy w tej chwili, czy ten ktoś chce atakować czy się bronić. Nie ulega wątpliwości, że podejmuje się tego typu działania właśnie dlatego, żołnierz, żeby mógł wykonać swoje zadania na polu walki, musi być przeszkolony. Tak więc ta intensywność szkoleń jest oczywiście bardzo ważnym sygnałem. Jest i druga rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę (…), otóż współcześnie, żeby dokonać uderzenia siłami lądowymi, trzeba przeprowadzić mobilizację, zgromadzić te siły. I przyjmuje się, że środki rozpoznania, którymi dysponują współczesne armie, zwłaszcza te kosmiczne – satelitarne, pozwalają wykryć tego typu koncentrację. A to z kolei daje czas, żeby ewentualnie agresji zapobiec – mówi profesor.

W ostatnich miesiącach 2015 roku Moskwa wykorzystała niektóre najnowsze typy rakiet w operacji antyterrorystycznej w Syrii. Chodzi m.in. o pociski wystrzeliwane z kutrów i okrętów podwodnych.

RIRM

drukuj