fot. PAP

Rekompensaty dla rolników tylko za część plonów

Rolnikom oczekującym na rekompensaty za wycofanie z rynku owoców i warzyw, resort rolnictwa będzie wypłacał odszkodowania tylko za część plonów. To efekt dużego zainteresowania unijnymi zapomogami.

Tylko w ciągu jednego dnia do Agencji Rynku Rolnego wpłynęło blisko 1,5 tys. wniosków o rekompensaty. W związku z tym Agencja ustaliła konkretne limity.

Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, współczynnik przydziału dla producentów jabłek i gruszek będzie wynosił 0,12, a dla pozostałych 0,11. Według rolników przelicznik ten jest niekorzystny.

Według obecnie ustalonych limitów wysokość odszkodowań będzie zależna od ilości wycofanego towaru. Wyliczone współczynniki zwrotów mają zatwierdzać kontrolerzy ARR.

Resort rolnictwa wraz z ministrem Sawickim wprowadzili rolników w błąd – tłumaczy poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa.

To sprawiło, że mniej więcej tylko co 6 rolnik z tych, którzy składali wnioski, dostanie jakiekolwiek pieniądze z UE. Teraz słyszymy, że będą dodatkowe środki z drugiej transzy – już bardzo niewielkie dla Polski. To są jakieś śladowe ilości, bo Komisja mówi: przecież już w pierwszej transzy Polacy złożyli bardzo dużo wniosków. Tyle, że rolnicy zostali przez ministra wprowadzeni w błąd i z tych wniosków nic dla nich nie wynika. Przyjmowanie wniosków na rekompensaty trwało jeden dzień. W tym czasie ludzie złożyli dziesięć razy więcej zapotrzebowania, niż są możliwości finansowe. Będzie redukcja około 90 proc. tego, o co wnioskowali, czyli po raz kolejny są w jakiś sposób oszukani. Nie ma pieniędzy unijnych, nie ma również środków krajowych – zaznacza poseł.

Z Brukseli, 17 listopada przybędzie do Polski komisja śledcza, która szczegółowo skontroluje ministerstwo rolnictwa w zakresie uruchomienia środków unijnych.

RIRM

drukuj