fot. PAP

Raport: Wybory w Polsce nie spełniają unijnych kryteriów

Na 12 kryteriów, jakie przy ocenie wyborów stosuje Unia Europejska, niedawne wybory samorządowe w Polsce całkowicie spełniły tylko jedno. Takie wnioski płyną z ogłoszonego dziś raportu „Wybory samorządowe a standardy europejskie”.

Raport został przedstawiony na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa. Poseł Krzysztof Szczerski, przewodniczący zespołu, przedstawiając raport stwierdził, że wybory spełniły jedynie kryterium praw człowieka – nie było dyskryminacji ze względu na płeć czy rasę.

Sześć kryteriów nie zostało spełnionych wcale, natomiast pięć z nich zrealizowano częściowo.

– Te wybory otrzymały 3,5 punktu na 12, które mogły otrzymać. To oznacza ocenę niedostateczną. Problem z polskimi wyborami polega na tym, że najgorzej wypadliśmy w tych czterech najbardziej newralgicznych elementach tej oceny, czyli: prawa wyborczego, jego przejrzystości i poziomu zrozumienia dla wyborców, przebiegu głosowania, instytucji zarządzającej wyborami – która, jak wiemy, po tych wyborach w całości podała się do dymisji – i procesu ogłaszania wyników wyborów, tzn. tego, czy sposób komunikowania wyniku wyborów wzbudzał zaufanie obywateli. W tych kilku kluczowych kryteriach mamy zero punktów – mówił poseł Krzysztof Szczerski.

Poseł Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP PiS, odnosząc się do raportu powiedział, że standardy III RP są niedostateczne. Poseł odniósł się do ustawy zasadniczej.

– W konstytucji RP mamy zapisane prawo do powszechnych i równych wyborów. Jak w odniesieniu do konstytucji RP można traktować olbrzymią liczbę głosów nieważnych? Mówimy o prawie 1/5 głosów nieważnych w głosowaniu do rad sejmików województw. Po drugie, ich nierównomierny rozkład – np. w woj. wielkopolskim było najwięcej głosów nieważnych, a w woj. podlaskim najmniej. Należy zbadać, dlaczego się tak stało. Kolejna, niezwykle ważna sprawa, to dramatycznie duża różnica między badaniem exit poll a wynikami ogłoszonymi przez PKW, i to w odniesieniu do dwóch ugrupowań politycznych, do dwóch list: PiS i PSL. W przypadku innych ugrupowań ta różnica mieściła się w granicach błędu. W przypadku PiS i PSL: nie – wyliczał poseł.

Poseł prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalistka, podkreśliła, że mimo tylu nadużyć, PiS wygrało te wybory. Być może PiS miałoby znacznie lepszy wynik, gdyby nie działania, z którymi spotkaliśmy się po wyborach – oceniła Profesor.

W moim przekonaniu, działania, które miały miejsce później, miały miejsce przy strachu władzy, która nie spodziewała się takiego wyniku i robiła wszystko – być może chaotycznie, a być może planując to wcześniej – żeby taki wynik nie ujrzał światła dziennego. To, że tak wiele nadużyć ujrzało światło dzienne pokazuje, że władza była zaskoczona i bardzo wiele działań miało charakter działań doraźnych, których celem było przykrycie, wypaczenie tego wyniku – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

Raport zostanie wysłany do prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy. Parlamentarny zespół będzie czekał na reakcję.

RIRM

drukuj