fot. flickr.com

Raport o prześladowaniach chrześcijan

Co 5 minut ginie jeden chrześcijanin, rocznie – 105 000. Brutalnie prześladowanych jest 200 mln wyznawców Chrystusa, w ponad 70 krajach świata łamie się prawo do wolności religijnej a 350 mln chrześcijan poddawanych jest różnym formom dyskryminacji – alarmuje papieska organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Jej doroczny raport na temat prześladowań zwraca szczególną uwagę na exodus chrześcijan z krajów Bliskiego Wschodu.

W ostatnich 30 latach 50 procent chrześcijan opuściło Bliski Wschód. Prześladowania na tle religijnym są wciąż na porządku dziennym w wielu krajach, a „arabska wiosna” na Bliskim Wschodzie spowodowała ich nasilenie w tamtym regionie. „Raport o prześladowaniach chrześcijan w latach 2011-2012. Prześladowani i zapomniani” opisuje sytuację w 16 krajach. Zwraca szczególną uwagę na trudną sytuację chrześcijan w Syrii i krajach tzw. „arabskiej wiosny”. Wiele miejsca poświęca też Chinom i Wietnamowi.

W Chinach chrześcijaństwo stanowi 8,6 procenta. W ostatnim czasie odnotowano tam więcej niż dotąd przypadków łamania praw człowieka i wolności religijnej. Wzrosła liczba aresztowań, m.in.: chrześcijan, muzułmanów, buddystów oraz obrońców praw człowieka. Aresztowani księża Kościoła podziemnego są bici, torturowani i zmuszani do wstąpienia do CPCA. Według raportu, jedną z przyczyn prześladowań są obawy chińskiego rządu, że powszechne niezadowolenie społeczne może doprowadzić do „wiosny” podobnej do tej, która doprowadziła do upadku reżimów w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Bezrobocie młodych ludzi, polityka gospodarcza opierająca się na zasadzie krótkowzrocznego rozdawnictwa i bunt przeciwko panującym często od pokoleń reżimom stały się przyczynami fali protestów, jakie przetoczyły się przez większość krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu („arabskiej wiosny”) – wskazuje ks. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Początkowo rewolty nie miały charakteru religijnego. Zmieniło się to jednak w drugiej fali konfliktu, co doprowadziło do wzrosstu prześladowań chrześcijan i ich exodusu.

Raport wskazuje, że za najbardziej niebezpieczny dla chrześcijan kraj uchodzi obecnie Syria. Islam stanowi tu 93 procent społeczeństwa, 5 procent to chrześcijanie. Powszechne w Syrii są porwania i sprzedaż do niewoli oraz zachęty do gwałtów na chrześcijankach. Z kraju uciekło już 300 tys. chrześcijan.

W Egipcie, jak wynika z raportu, żyje od 8 do 10 mln chrześcijan, choć Koptowie podają też liczbę 12 mln, natomiast dane rządowe mówią o 6 mln. Chrześcijanie w Egipcie nie mogą praktykować swojej religii, są karani za przewinienia, których nie dokonali, wstrzymywane jest ich wynagrodzenie, mówi się nawet o nowej fali niewolnictwa wobec nich. W Iraku, jak podaje raport, z liczby 1,4 mln chrześcijan, w kraju pozostało ich 300 tys. Podobnie jest w wielu innych krajach Bliskiego Wschodu.

Dlatego warto przypominać, cytowane również w raporcie o prześladowaniach chrześcijan, słowa Ojca Świętego Franciszka, które wypowiedział podczas spotkania z przedstawicielami Kościołów Wschodnich w listopadzie br.: „Syria, Irak, Egipt i inne tereny Ziemi Świętej nieraz opływają łzami. Biskup Rzymu nie zazna spokoju, dopóki będą ludzie jakiejkolwiek religii, których godność się znieważa, których pozbawia się tego, co konieczne do życia, okrada z przyszłości, zmusza, by byli wygnańcami i uchodźcami […] Nie możemy pogodzić się myślą, że Bliski Wschód pozostanie bez chrześcijan, którzy od dwóch tysięcy lat wyznają tam imię Jezusa”.

KEP

drukuj