Rajd motocyklowy śladami zbrodni niemieckich

Śladami zbrodni niemieckich na Pomorzu Gdańskim, Powiślu, Kociewiu i Kaszubach wyruszył piąty rajd motocyklowy. Jego uczestnicy chcą w ten sposób oddać hołd dziesiątkom tysięcy polskich obywateli pomordowanych w pierwszych minutach II wojny światowej.

„Zbrodnie niemieckie – Pamiętamy. KL Stutthof-Piaśnica” – pod takim hasłem wyruszył piąty rajd motocyklowy. W tym roku motocykliści podążają śladami zbrodni niemieckich na Pomorzu Gdańskim, Powiślu, Kociewiu i Kaszubach – powiedział organizator rajdu historyk Leszek Rysak.

Zbrodnie dokonywane od pierwszych minut II wojny światowej dotknęły na tych ternach dziesiątki tysięcy polskich obywateli. To tutaj wymordowano Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, wyrzucono z domów mieszkańców Gdyni, tutaj 2 września 1939 roku na terenie Wolnego Miasta Gdańska powstał, pierwszy po zaatakowaniu Polski, niemiecki obóz koncentracyjny utworzony w celu eksterminacji Polaków – KL Stutthof.

Zamordowano tu setki tysięcy Polaków. Dokładną liczbę pomordowanych nie sposób ustalić gdyż zachowało się 82 procent ewidencji obozu, która mówi o 65 tysiącach zabitych przez Niemców, ponad 110 tysięcy więźniów którzy przeszli przez obóz.

Zachował się także tylko jeden dokument – mówiący o zagazowaniu grupy więźniów – jednak pomordowanych w ten sposób może być znacznie więcej – mówi Stanisław Świgoń, przewodnik po muzeum Stutthof. Andrzej Ciesielski, któremu podczas rajdu towarzyszy jego syn podkreśla, że jest to szczególna lekcja historii.

 

Uczestnicy rajdu dotrą dziś do Piaśnicy miejsca mordu 12-14 tys. Polaków dokonanego od października 1939 do kwietnia 1940 roku – nazywanej „Małym” lub „Drugim” Katyniem – nadal nie istniejącym w powszechnej pamięci.

 

 

TV Trwam News

 

drukuj