fot. wsksim.edu.pl

Radni PiS chwalą władze Warszawy za to, że dobrze przygotowały się do rekrutacji uczniów w szkołach

Radni Prawa i Sprawiedliwości pochwalili w środę władze Warszawy za to, że dobrze przygotowały się do rekrutacji uczniów do szkół w przyszłym roku szkolnym 2019/20. Niektóre dane statystyczne podane przez ratusz ocenili jednak negatywnie i uważają, że miasto nieco „żongluje” danymi, by osiągnąć określone efekty.

W zeszłym tygodniu stołeczny ratusz poinformował, że w nowym roku szkolnym dzięki modernizacjom i zwiększeniu liczby uczniów w klasach, zaplanowano 43 tys. miejsc w szkołach ponadpodstawowych. Podkreślono, że uczniowie będą mogli aplikować do 95 liceów ogólnokształcących, 45 techników i 21 szkół branżowych I stopnia.

Radny PiS Błażej Poboży powiedział na środowej konferencji prasowej, że od wielu miesięcy w mediach krążyła narracja prowadzona przez ratusz, że od nowego roku szkolnego „czeka nas wielka tragedia związana z rekrutacją do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych”.

„Przez wiele miesięcy zwłaszcza, gdy dotyczyło to także wyborów, ten temat był podnoszony, mówiono o >>deformie<<, o podwójnym roczniku” – mówił radny PiS.

Dodał, że pod koniec zeszłego roku złożył interpelację w sprawie tego jak rzeczywiście wygląda sytuacja w warszawskich szkołach.

„Ratusz bardzo długo zwlekał (z odpowiedzią-PAP), by w ubiegłym tygodniu ustami pani wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej powiedzieć, że wszystko jest gotowe, że ławki policzone, w szkołach wszystkie przestrzenie przygotowane, a żadnego problemu z rekrutacją nie ma, a liczba miejsc w szkołach jest absolutnie wystarczająca” – mówił Błażej Poboży.

„Chcielibyśmy dziś podziękować pani prezydent Kaznowskiej i w tym celu mamy taką pamiątkę dla pani prezydent tabliczkę z napisem >>Wzorowy uczeń<<; bo okazało się, że Warszawa jednak da radę. I tak jak inne miasta w Polsce przygotowały się na tę być może utrudnioną rekrutację od września, tak i Warszawa dała radę. Bardzo się z tego powodu cieszymy. Mamy ze sobą bukiet kwiatów, mamy tę symboliczną tablicę i Deklarację na Rzecz Edukacji Przyszłości” – oświadczył Błażej Poboży.

Radny Tomasz Herbich (PiS) powiedział, że na wtorkowym posiedzeniu komisji edukacji radni Warszawy po raz pierwszy mogli skonfrontować informacje, które – jak mówił – od drugiej połowy zeszłego tygodnia są przekazywane opinii publicznej przez władze miasta i przez stołeczny ratusz.

„Mogli skonfrontować informacje z rzeczywistością i sprawdzić, na jakiej podstawie pewne dane statystyczne, które są przekazywane zostały sformułowane, jak zostały wyliczone” – zaznaczył.

„Dzisiaj chcemy pochwalić władze miasta za to, że przygotowały się dobrze do rekrutacji – a nawet wzorowo – do rekrutacji w przyszłym roku szkolnym do szkół ponadpodstawowych, natomiast jest także łyżka dziegciu, którą chciałem tutaj dorzucić, jest to kwestia niektórych danych statystycznych, które wczoraj zweryfikowaliśmy negatywnie” – oświadczył Tomasz Herbich.

Według niego „w pewnym zakresie miasto stołeczne Warszawa żongluje danymi statystycznymi po to, aby osiągnąć określone efekty”. W tym kontekście radny PiS mówił, że zasadniczy przykład „dotyczy tego, że opinia publiczna jest niepokojona informacjami o tym, że będą przeludnione klasy, że będą przeludnione oddziały w szkołach i że będzie to zjawisko masowe, że będzie nawet 36 uczniów w klasach”.

Jak dodał, okazało się, że przykład 36 uczniów w klasach dotyczy tylko 5 szkół: 2 liceów, 2 techników i jednej szkoły branżowej na 161 szkół ponadpodstawowych Warszawie.

„Ale istotniejszą kwestią jest to, że zasadniczo liczba uczniów w oddziałach w większości przypadków się nie zmienia, co pokazuje, że w żadnym razie nie mamy do czynienia z przeludnieniem, które mogłoby być traktowane jako skutek reformy edukacji” – podkreślił radny PiS.

Po konferencji radni PiS udali się do ratusza, by wręczyć wiceprezydent Warszawy Renacie Kaznowskiej kwiaty, tabliczkę z napisem „Wzorowy uczeń” oraz Deklarację na Rzecz Edukacji Przyszłości, którą w ubiegłym tygodniu podpisała minister edukacji Anna Zalewska.

„To ważna deklaracja, bo koncentruje się wokół ucznia, koncentruje się wokół dziecka, wokół systemu edukacji, gdzie wiele podmiotów troszczy się, by dziecko było bezpieczne, by realizowało swoje konstytucyjne prawo do nauki” – mówiła Anna Zalewska.

Dodała, że deklaracja jest skierowana „do wszystkich, przede wszystkim do związków zawodowych, ale również samorządowców, nauczycieli i do rodziców”.

W ubiegłym tygodniu wiceprezydent Renata Kaznowska zaznaczyła, że do planowania roku szkolnego 2019/2020 ratusz przygotowywał się wiele miesięcy.

„Analizowaliśmy możliwości i to w jaki sposób, w miejsce obecnych – niespełna 19 tys. uczniów, 1 września pomieścić ponad 43 tys.” – powiedziała.

Poinformowała, że do dyspozycji uczniów jest 161 szkół ponadpodstawowych – 95 liceów ogólnokształcących, 45 techników i 21 branżowych szkół I stopnia.

„Dla absolwentów gimnazjum zaplanowano 20 685 miejsc, dla absolwentów szkół podstawowych 22 340 miejsc. Szacujemy, że 32 604 uczniów w Warszawie kończyć będzie szkoły. Dla takiej liczby musimy zapewnić miejsca. Mamy 43 tys. 25 miejsc, ale pamiętajmy również o szkołach niepublicznych, społecznych, jak również młodzieży spoza Warszawy” – zaznaczyła Renata Kaznowska.

Jak dodała, miejsca dla uczniów udało się uzyskać przede wszystkim dzięki przekształceniu gimnazjów.

PAP/RIRM

drukuj