fot. Tysol.pl

R. Proksa: Przy tak wielkim sukcesie ekonomicznym większość zawodów zyskała, a oświata znowu została pominięta

Nauczyciele z sekcji oświatowej „Solidarności” kontynuują protest polegający na okupacji kuratorium w Krakowie. Jak zapowiadają, jeżeli do 20 marca przedstawiciele rządu nie podejmą z nimi rozmów, to zaostrzą formę protestu.

Nauczyciele rozpoczęli akcję w ubiegły poniedziałek. Domagają się: skrócenia ścieżki awansu zawodowego i wzrostu wynagrodzeń: od 2019 r. o 15 proc., a od 2020 r. o kolejne 15 proc.

Przewodniczący oświatowej „Solidarności” Ryszard Proksa wskazał, że nauczyciele są niezadowoleni; mimo sukcesu ekonomicznego oświata po raz kolejny została pominięta przy podwyżkach.

– 30 lat nam się cały czas obiecuje, że wreszcie warto być w tym zawodzie i ten zawód jest doceniany przez państwo. Niestety tak się nie dzieje i teraz, szczególnie w ubiegłym roku, przy tak wielkim sukcesie ekonomicznym rządu zdecydowana większość zawodów i branż zyskała, a oświata – jak przez poprzednie wiele, wiele lat – znowu została pominięta i stąd takie oburzenie i niezadowolenie – powiedział Ryszard Proksa.

Jutro mają się odbyć rozmowy ostatniej szansy pomiędzy związkowcami a przedstawicielami rządu. W środę z kolei krajowy sztab protestacyjny „Solidarności” zadecyduje co dalej z protestem.

Protest oświatowej „Solidarności” wspierają inne branże, m.in. „Solidarność” służby zdrowia, kolejarzy, transportowców.

RIRM

drukuj