R. Patyra: Igrzyska to nie tylko walka o medal

Pamiętajmy o tym, że igrzyska to nie są tylko same medale. To są też wartościowe osiągnięcia. To jest też doświadczenie ludzi, których tam wysyłamy. Nie wszyscy jadą walczyć o medale, nie ma się co oszukiwać i tak też robi cały świat. To jest też wielka inwestycja dla młodszych zawodników – ocenił redaktor Rafał Patyra. Dziennikarz sportowy TVP w rozmowie z Redakcją Sportową Radia Maryja podsumował igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro.


Rafał Patyra, odnosząc się do dorobku medalowego Polaków na igrzyskach w Brazylii, podkreślił, że jest to wynik lepszy niż na trzech poprzednich tego typu imprezach. Zaznaczył jednak, że nie wykorzystaliśmy wielu szans na medale.

– Wysłaliśmy na tyle liczną ekipę i straciliśmy tyle szans na medale, naprawdę realnych, tak się przynajmniej wydawało przed igrzyskami, że troszkę żal, że tych krążków w biało-czerwonym worku nie ma więcej. (…) Myślę, że te 11 medali to jest dorobek na przyzwoitym poziomie, na który nie musimy specjalnie utyskiwać i narzekać, aczkolwiek była realna szansa, żeby tych medali było więcej (…) To były igrzyska niewykorzystanych szans i takich szans moglibyśmy wyliczyć co najmniej kilka – stwierdził redaktor.

Komentator sportowy TVP wyraził również opinię, że warto rozważyć dofinansowanie kilku wybranych dyscyplin sportu, które w przyszłości mogłyby przynieść sukcesy.

– Te igrzyska pokazały, że warto się skupić na czymś konkretnym, na jakieś jednej gałęzi, na jakieś konkretnej dyscyplinie i wspierać ją pełną mocą, finansowo i w różnych innych aspektach. Dowodem na to jest chociażby lekkoatletyka, która przy wsparciu państwa i prywatnych sponsorów potrafi wychować sobie prawdziwych mistrzów. (…) Warto być może nie dzielić pieniędzy równo pomiędzy rożne związki sportowe w Polsce, ale skupić się na czymś, co mogłoby być naszą mocną stroną, na dyscyplinach, które mogłyby być dla nas mocne w perspektywie kilku czy kilkunastu lat – wskazywał Rafał Patyra.

Pytany o największe pozytywne zaskoczenia wśród polskich sportowców na igrzyskach w Rio de Janeiro, dziennikarz wymienił m.in. Wojciecha Nowickiego oraz Oktawię Nowacką.

– W buty Pawła Fajdka wszedł Wojciech Nowicki. Ten brązowy medal w rzucie młotem w wykonaniu akurat Wojciecha Nowickiego – to było zaskoczenie. Zaskoczyła mnie in plus także Oktawia Nowacka, która sięgnęła po brązowy krążek, jeśli chodzi o pięciobój nowoczesny pań. Tego przed igrzyskami olimpijskimi raczej się po niej nie spodziewałem. Pięciobój to jest bardzo wymagająca dyscyplina, w której trzeba być bardzo wszechstronnie rozwiniętym, ukształtowanym zawodnikiem. Oktawia pokazała, że jest naprawdę kapitalną zawodniczką – zaznaczył Rafał Patyra.

Rafał Patyra odniósł się również do występu przedstawicieli sportów zespołowych: siatkarzy oraz piłkarzy ręcznych. Wyraził przekonanie, że szkoleniowcy tych zespołów: Stephane Antiga oraz Tałant Dujszebajew powinni pozostać na swoich stanowiskach i kontynuować swoją pracę.

– Zarówno w przypadku Tałanta Dujszebajewa, jak i Stephane’a Antigi nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z fachowcami i mówimy o fachowcach. To są ludzie, którzy powinni dostać drugą szansę. (…) Tałant Dujszebajew, który pracuje z piłkarzami ręcznymi, jest człowiekiem obdarzonym niezwykłą charyzmą, autorytetem, wiedzą, doświadczeniem. To jest człowiek, dla którego ci piłkarze chcą grać. Uważam, że to, że zaszli, mimo przeciętnej formy – moim zdaniem – aż do strefy medalowej, to było też jego zasługą. Udało mu się w trakcie turnieju (to jest ważne, ale też bardzo trudne) scementować ten zespół, zmotywować go. (…) Stephane Antiga to też jest trener, który ma dobry kontakt z zawodnikami. Od wielu z nich nie jest dużo starszy, co pomaga mu utrzymać atmosferę w szatni. Jest to człowiek z otwartą głową; człowiek, który cały czas się uczy. To też jest ważne, nie jest alfą i omegą i zdaje sobie z tego sprawę. Cały czas doskonali swój warsztat – zwrócił uwagę redaktor.                  

Komentator sportowy TVP jako największą gwiazdę igrzysk w Brazylii uznał jamajskiego sprintera Usaina Bolta, zdobywcę złotych medali w biegu na 100 metrów, biegu na 200 metrów oraz w sztafecie 4 razy 100 metrów.

– Usain Bolt to człowiek, który biega najszybciej na świecie i na którego po prostu dzisiaj nie ma mocnych. On te medale kolekcjonuje seryjnie i tak na dobra sprawę, kiedy jedzie na igrzyska, to cała Jamajka może być pewna, że wróci z prawdziwym workiem krążków, i to jest mocna kandydatura na największą gwiazdę igrzysk w Rio de Janeiro – powiedział Rafał Patyra.

Rafał Patyra skomentował również kwestię uczestnictwa w igrzyskach zawodniczek, które wzbudzają kontrowersje, takich jak np. Caster Semenya z RPA. Zaznaczył, że należałoby powrócić do badań stwierdzających poziom testosteronu w organizmie, a nawet rozważyć zakaz startów takich sportowców w gronie kobiet.

– Caster Semenya to człowiek, który po igrzyskach w Rio za chwilę wraca do swojej (uwaga!) małżonki, żeby dalej wieść udane życie małżeńskie. Świat stoi na głowie, świat sportu też nie różni się niczym od tego zwykłego świata –też stoi na głowie. (…) Trzeba wrócić do tych pomiarów poziomu testosteronu, ograniczyć czy w ogóle wykluczyć start w gronie kobiet tym zawodniczkom (czy tym uczestnikom), które kobietami de facto nie są. To jest zachwianie sportowej etyki. To jest odebranie szans prawdziwym kobietom. (…) Chciałbym, patrząc na sportsmenki, na kobiety, widzieć w nich sportsmenki – tak, często wielkie mistrzynie – tak, ale przede wszystkim chcę w nich widzieć kobiety. Jeśli nastawiam się na oglądanie rywalizacji pań, to chcę widzieć w tej rywalizacji panie, a nie konstrukcje, które są na poły być może kobietą, a może mężczyzną. (…) Z wielkim niesmakiem patrzyłem na te panie (w finale biegu na 800 metrów), które mijały linię mety jako pierwsze. Tak nie powinno być i to mnie, jako dziennikarza sportowego, a także zwykłego człowieka, jako mężczyznę, bardzo raziło – podsumował komentator sportowy TVP.

Sport.RIRM

drukuj