fot. facebook.com

R. Fogiel: Są małe szanse, żebyśmy dziś poznali pełne listy PiS na wybory

Dziś zbiera się Komitet Polityczny PiS, ale są małe szanse, żebyśmy tego dnia poznali pełne listy PiS na jesienne wybory parlamentarne; prace trwają – stwierdził wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Dodał, że na listach PiS pojawią się przede wszystkim obecni posłowie, ale też „świeże twarze”.

W ubiegłym tygodniu szef klubu PiS Ryszard Terlecki, poinformował, że 23 lipca odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, na którym zatwierdzone zostaną listy wyborcze.

Fogiel pytany w Polsat News o tę zapowiedź odparł, że faktycznie we wtorek odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS.

„Są małe szanse, żebyśmy już dzisiaj poznali pełne listy, bo mówimy tutaj o prawie tysiącu kandydatów w skali kraju. Prace trwają” – podkreślił Radosław Fogiel.

Zastępca rzecznika PiS dopytywany, czy będą „transferowe hity” na listach jego partii, odparł: „Raczej nie przewidujemy. Stawiamy przede wszystkim na obecnych posłów”. Dodał, że na listach pojawią się też „świeże twarze”, m.in. doświadczeni samorządowcy czy osoby rozpoznawalne w społecznościach lokalnych.

W ubiegłą sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprezentował „jedynki” swojej partii na jesienne wybory do Sejmu. Wśród nich znaleźli się m.in. premier Mateusz Morawiecki, który otrzymał pierwsze miejsce w Katowicach, prezes PiS – w Warszawie, szef KPRM Michał Dworczyk – w Wałbrzychu.

Jarosław Kaczyński, który przedstawił listę „jedynek” w 41 okręgach, podkreślił, że zmiany na pierwszych miejscach – w porównaniu do poprzednich wyborów – są „daleko idące” i wiążą się m.in. z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński mówił niedawno PAP, że listy wyborcze zostaną przedstawione w najszybszym możliwym terminie.

„Właściwie te listy już są gotowe, muszą uzyskać jeszcze akceptację kierownictwa ugrupowania. Możliwe są jeszcze pewne korekty, ale będą to zapewne zmiany kosmetyczne” – powiedział Joachim Brudziński.

PAP/RIRM

drukuj