Putin sprawdza linie wyznaczone przez Zachód

Wypowiedź Jarosława Sellina, posła Prawa i Sprawiedliwości, członka sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Na wschodzie od kilku miesięcy mamy prawdziwą wojnę. Jest to wojna pomiędzy Rosją i Ukrainą. Nie są to żadni separatyści, to nie jest żadna wojna domowa. Jest to regularna wojna pomiędzy dwoma państwami.

Wydarzenia ostatnich godzin i ostatnich dni są na to koronnym dowodem. Myślę, że wynikają z tego, że Putin po prostu sprawdza czerwone linie wyznaczone przez Zachód. Przekracza je i okazuje się że nie ma adekwatnej odpowiedzi Zachodu, który wyznacza kolejną czerwoną linię.

Dopóki się go nie zatrzyma, to będzie on szedł tak daleko, jak tylko może, łącznie z likwidacją niepodległości państwa ukraińskiego. Potem może sięgać – tak jak Lech Kaczyński kilka lat temu przestrzegał – po kolejne państwa, które jego zdaniem są w rosyjskiej strefie wpływów.

Jest to więc bardzo niebezpieczna sytuacja, zwłaszcza dla Polski. Niebezpieczna również dlatego, że w sprawie tego kryzysu mamy do czynienia z kompletną nieczynnością polskiego rządu, polskich władz.

Wczoraj usłyszeliśmy od premiera Tuska, w czasie jego krótkiego exposé, że właściwie nieczynność polityczna Polski w sprawie konfliktu rosyjsko- ukraińskiego jest gwarancją naszego bezpieczeństwa. Tak właściwie tę sytuację zdefiniował premier Donald Tusk, że im bardziej cicho będziemy siedzieć, tym bardziej będziemy bezpieczni. Jest to postawa niewłaściwa.

Polska jest jedynym krajem Zachodu, który graniczy zarówno z Rosją, jak i z Ukrainą. Graniczy zarówno z agresorem, jak i z tym, który się broni. W naszym interesie narodowym jest wypracowywanie rozwiązań i proponowanie ich krajom Zachodu – Agenda A, Agenda B, Agenda C. Po prostu powinniśmy tryskać aktywnością i pomysłami, ale nic się w tej sprawie nie dzieje.

Niestety muszę także potwierdzić, że w Sejmie nie ma żadnych planów, nadzwyczajnych posiedzeń Komisji Spraw Zagranicznych w tej sprawie. Jutro kończymy posiedzenie, potem będzie dwutygodniowa przerwa, a planów nie ma.

Co należy zrobić? Moim zdaniem należy posłuchać Ukrainy i dostarczyć jej pomoc militarną. Nie trzeba wchodzić w wojnę z Rosją. Przykładem jest pomoc jakiej Afganistanowi udzielił Zachód. W latach 80. dostarczano tam broń i dzięki temu nie wybuchła trzecia wojna światowa. Afganistan mógł walczyć ze Związkiem Sowieckim. Tak samo nie wybuchnie trzecia wojna światowa, jeżeli Zachód będzie pomagał bliższemu sobie i kulturowo i cywilizacyjnie krajowi, jakim jest Ukraina. Pomagał militarnie, dostarczał broń.

Niby dlaczego Francja dostarcza broń Rosji, a Zachód nie chce dostarczyć żadnej broni Ukrainie? Ukraina o to prosi i ma do tego prawo. Trzeba wyrzucić Rosję z Rady Europy i to powinna być inicjatywa polskiego rządu. Należy wpisać Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową na listę organizacji terrorystycznych. One mają mnóstwo zbrodni na swoim sumieniu m.in. zestrzelenie pasażerskiego samolotu, ostrzeliwanie konwojów z uchodźcami cywilnymi, zamordowanie konsula litewskiego w Ługańsku i mnóstwo innych przestępstw. To są po prostu terroryści i trzeba ich wpisać na międzynarodową listę terrorystów, a nie tylko ograniczać się do retoryki ukraińskiej.

Jeśli oni będą na liście organizacji terrorystycznych, to wtedy są odpowiednie gremia międzynarodowe, które będą badać, kto finansuje, kto je wspiera.

Wiadomo kto to jest. Wiadomo, że to jest Rosja. Wtedy będą kolejne podstawy do sankcji wobec Rosji za wspieranie i finansowanie organizacji terrorystycznych. Tak trzeba działać. W przeciwnym wypadku Putina nie da się zatrzymać.

RIRM

drukuj