fot. twitter.com/nowePSL

PSL: Nie będzie już żadnych rozmów z PO na temat wspólnego startu w wyborach

Żadnych rozmów z Platformą Obywatelską już nie będzie; idziemy do wyborów jako PSL- Koalicja Polska – zapowiadają ludowcy. Trwają przetasowania przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

Koalicja Obywatelska, czyli PO i Nowoczesna, szeroki blok lewicy z SLD i Wiosną Roberta Biedronia oraz centrowa Koalicja Polska, budowana przez PSL – wszystko wskazuje na to, że tak będzie wyglądał układ sił po stronie opozycji. Pod znakiem zapytania wciąż stoi to, w jakiej formie w wyborach wystartuje Kukiz’15.

PSL zapewnia, że wraca do wartości konserwatywnych, bliskich mieszkańcom polskiej wsi. Chce być formacją centrową. Jednocześnie ludowcy nie chcieli czekać już dłużej, aż PO podejmie wewnętrzne decyzje.

Wyborcy będą mieli teraz jasny wybór – mówi poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

– Na dziś te trzy bloki, te trzy ugrupowania, idą same, ale jak ostatecznie będzie, to jeszcze moim zdaniem w 100 procentach nie jest pewne. Na pewno jest uczciwiej wobec wyborców, że różne programy są w różnych opakowaniach i każde z tych ugrupowań, każde z tych środowisk startuje osobno – ocenia poseł Bartłomiej Wróblewski.

Zdaniem posła Kukiz’15 Grzegorza Długiego partia Władysława Kosiniaka-Kamysza dokonała gorzkiego rachunku w kontekście wyborów do PE.

– Jak można się pakować w towarzystwo, gdzie głównym czy też wręcz jedynym litemotivem jest kwestia LGBT itd.. Przecież to nie ma nic wspólnego z tolerancją i wolnością, jest to tylko i wyłącznie głupota. Myślę więc, że najwyższy czas, aby koledzy i koleżanki z PSL troszeczkę przejrzeli na oczy, a jak wiemy, syn marnotrawny jest bardziej kochany. Wobec tego może to dla nich się dobrze obróci – mówi Grzegorz Długi.

Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się najprawdopodobniej w pierwszej połowie października.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj