fot. sxc.hu

PSL będzie unikać niewygodnych tematów?

Politycy Klubu Parlamentarnego PSL chcą przed listopadowymi wyborami samorządowymi uniknąć niewygodnych tematów. Proponują swoim kolegom z PO czasowe wstrzymanie prac nad ratyfikacją niezwykle szkodliwej Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. PO jest w tej sprawie podzielona.  

Na początku przyszłego tygodnia sejmowe komisje: spraw zagranicznych oraz sprawiedliwości zajmą się poprawkami do rządowego projektu ustawy ratyfikacyjnej.

Poprzednie posiedzenie zostało dowołane ze względu na nieobecność przedstawiciela rządu. We wtorek posłowie rozpatrzą poprawki dot. odrzucenia dokumentu. Złożyły je kluby PiS i SP.

Poseł Małgorzata Sadurska podkreśliła, że dokument nie rozwiązuje problemu przemocy, a jedynie wprowadza ideologię gender do systemu prawnego. Granie Konwencją i przekładanie głosowania nad jej implementacją do polskiego prawa jest wprowadzaniem Polaków w błąd.

– Boję się, że po wyborach, kiedy już osłabną emocje, kiedy już wszystko będzie wiadomo wówczas po cichu i bez żadnego problemu platforma będzie głosowała za przyjęciem tej Konwencji – tak jak to robiła w trakcie pierwszego czytania kiedy nie zgodziła się na to, żeby odrzucić w pierwszym czytaniu ustawę ratyfikacyjną Konwencji. Dlatego we wtorek odbywają się połączone komisje, które będą zajmowały się rozpatrywaniem poprawki dotyczącej właśnie tego, że Sejm nie wyraża zgody na włączenie do porządku prawnego ratyfikacji tej Konwencji. Mam nadzieję, że będzie to taki sprawdzian – mówiła poseł Małgorzata Sadurska.

O ratyfikowanie Konwencji apelują feministki i środowiska lewicowe. Przeciwko jej zapisom protestują środowiska pro-life, Forum Kobiet Polskich a także księża biskupi.

Konwencja w definicji płci pomija naturalne różnice biologiczne pomiędzy kobietą i mężczyzną; niepokój biskupów wzbudził też obowiązek edukacji i promowania m.in. „niestereotypowych ról płci”, a więc homoseksualizmu i transseksualizmu”.

RIRM

drukuj