fot. PAP

Przyszłoroczne wybory z ręcznym liczeniem głosów?

Lider Ludowców Janusz Piechociński nie wyklucza ręcznego liczenia głosów w przyszłych wyborach. Jutro zostanie przeprowadzony test systemu informatycznego.

Na antenie jednej z rozgłośni radiowych wicepremier powiedział, że w głosowaniu do samorządów zawiódł nie system wyborczy, a system informatyczny.

Według wicepremiera, błędem PKW było to, że nie zastosowała „sprawdzonego mechanizmu” i nie przeszła od razu na ręczny system liczenia.

Same wyniki nie budzą wątpliwości Piechocińskiego. Jak mówił – o sukcesie PSL-u przesądziła duża liczba kandydatów i ich ciężka praca.

– To, co było najbardziej dramatyczne, to brak decyzji o natychmiastowym przejściu na tradycyjny sprawdzony mechanizm. Przecież stosowany był on już wielokrotnie i wyniki wyborów byłyby najdalej w środę. Czekanie na to, aż system zostanie usprawniony było błędem. Myślę, że nad tym trzeba spokojnie popracować. Przede wszystkim należy uszczelnić to, co zawiodło, czyli zweryfikować te kwestie. Uważam, że powinniśmy sobie już dzisiaj jasno i wyraźnie powiedzieć: odbędziemy wybory prezydenckie i parlamentarne w ręcznym liczeniu głosów – powiedział Janusz Piechociński.

Poseł Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski powiedział, że to lider PSL- u jest największym beneficjentem całego zamieszania. Polityk zastanawia się, na czym miałby polegać ten mechanizm ręcznego liczenia głosów.

– Te głosy na chwilę obecną są liczone ręcznie w komisjach, później są wpisywane do protokołów, które powinny być ujawniane po podsumowaniu na stronach internetowych PKW. Tutaj problemem nie jest kwestia liczenia głosów, ale olbrzymia ilość nieważnych głosów, czyli podejrzenie, że być może część głosów była po prostu unieważniana. Drugą kwestią jest sprawa funkcjonowania systemu wyborczego. Ten system po prostu się nie sprawdził. Pytanie, czy w sposób celowy, czy niecelowy. Pytanie, kto podjął decyzję, kiedy i dlaczego ten system nie działa. Mamy do czynienia raczej z sytuacją gruntownej zmiany tego systemu, a także ustawy o ordynacji wyborczej – mówił Arkadiusz Mularczyk.

Przypomnijmy, że w wyborach do sejmików wojewódzkich PSL był trzecią siłą; dostał 23,68 proc. głosów.

RIRM

drukuj