fot. PAP/Rafał Guz

Przysucha: Premier M. Morawiecki wziął udział w obchodach ogólnopolskiego Dnia Sołtysa

Na co dzień pracują na rzecz mieszkańców wsi. Teraz mają swoje święto. W Przysusze z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odbyły się obchody ogólnopolskiego Dnia Sołtysa.

Bycie sołtysem to przede wszystkim służba na rzecz mieszkańców danego sołectwa. Dziś ta praca została doceniona poprzez odznaczenie „Zasłużony dla Rolnictwa”.

– Za tę pracę, którą wykonują sołtysi, to wszyscy powinniśmy dostać takie odznaczenia, w całej Polsce – mówi sołtys Tyrznicy Grażyna Ostas. 

Ta praca to m.in. rozdysponowanie funduszu sołeckiego. Najpierw mieszkańcy decydują, jakie inicjatywy mają być podjęte. Później stosowny wniosek o wsparcie inicjatywy składa właśnie sołtys.

Życie na polskiej wsi na przełomie ostatnich lat mocno się poprawiło – dodaje sołtys Suchowoli Adam Wincierzewski.

– Na wsi żyje się na pewno dużo lepiej, niż było to jeszcze 10, 15 czy 20 lat temu – zaznacza Adam Wincierzewski.

Od tego czasu znacznie zmieniły się warunki pracy. Przede wszystkim dostępne są nowe typy maszyn. Pojawił się jednak inny problem: brak rąk do pracy – zaznacza sołtys Bojanówki Marek Zdunek.

– Ze wsi ucieka młodzież, która nie chce zostać na gospodarce, bo to jest naprawdę ciężki kawałek chleba – zwraca uwagę Marek Zdunek.

Ten ciężki kawałek chleba przekłada się na produkty, które trafiają do polskich domów. Dlatego polska wieś musi rozwijać się równomiernie, dla dobra całej Polski – mówił w trakcie obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Przysusze premier Mateusz Morawiecki.

– Dobry gospodarz to taki, który swoją ziemię obrobi i jeszcze sąsiadowi pomoże. Wy, sołtysi, tak właśnie działacie. Bardzo wam za to dziękuję, że troszczycie się o najbliższą ojcowiznę, że patrzycie na to, aby zagospodarowany w odpowiedni sposób każdy kawałek i cały potencjał polskiej wsi – akcentował premier Mateusz Morawiecki.

Polscy rolnicy są konkurencyjni, jednak muszą być traktowani na tych samych zasadach, co gospodarze z Francji czy Niemiec.

– Gdziekolwiek jestem – czy w Brukseli, czy ostatnio w Wilnie, czy w Berlinie – wszędzie tam mówię o polskiej wsi, o polityce rolnej, o wspólnej polityce rolnej, o programach rozwojowych polskiej wsi, naszych polskich budżetowych czy unijnych – podkreślił prezes Rady Ministrów.

Polska otrzymała blisko 360 mld zł na politykę spójności, rozwój wsi i rybactwo na lata 2014-2020. Coraz głośniej mówi się jednak o tym, że budżet unijny może zostać powiązany z praworządnością, a tu ofensywę przeciwko Polsce prowadzi Komisja Europejska, wspierana przez totalną opozycję. Innym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa jest afrykański pomór świń.

– Tutaj trzeba stosować bioasekruację. Ci, co stosują bioasekurację, nie mają problemów. Ograniczyliśmy [liczbę ognisk ASF –red.], wprowadzając zasadę bioasekuracji, na terenie polski wschodniej. Tam tych ognisk praktycznie nie ma – tłumaczy minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Ogniska są jednak dostrzegalne wśród dzików. Dlatego polski rząd przeznaczy ponad 235 mln zł na budowę ogrodzenia przed dzikami wzdłuż wschodniej granicy Polski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj