fot. ipn.gov.pl

„Przystanek historia” od dziś w Wilnie

W Domu Kultury Polskiej w Wilnie zostanie dziś zainaugurowany „Przystanek historia” – projekt edukacyjny Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.

Przedsięwzięcie to ma na celu pokazywanie najnowszej historii Polski w różnych formach i aspektach. Podczas przystankowych spotkań prezentowane są filmy, odbywają się wykłady, spotkania, debaty historyczne i wystawy.

Pierwszy „Przystanek historia” białostockiego IPN miał miejsce w 2013 r. w Białymstoku. Spotkania w ramach tego projektu odbywają się także w innych podlaskich miastach, np. w Siemiatyczach, Sokółce, Suwałkach. W czwartek również po raz pierwszy zaplanowano takie spotkanie w Łomży. „Przystanek historia” białostockiego IPN odbywa się również w Warmińsko-Mazurskiem: w Olsztynie i Piszu. Przedsięwzięcie odbywa się we współpracy z szeregiem instytucji i placówek we wszystkich tych miejscach.

Podczas pierwszego spotkania w Wilnie będzie pokazany film w reżyserii Beaty Hyży-Czołpińskiej pt. „Obława”, poświęcony największej po II wojnie światowej niewyjaśnionej zbrodni dokonanej na Polakach przez Sowietów – obławy augustowskiej. W 2015 r. była obchodzona 70. rocznica tego mordu. Film „Obława” powstał w TV Belsat na zlecenie IPN w ramach obchodów tej rocznicy.

W obławie augustowskiej, w lipcu 1945 r. zginęło z rąk Sowietów około sześciuset działaczy podziemia niepodległościowego z Suwalszczyzny. Do dziś nie wiadomo gdzie są ich groby. Trwa śledztwo IPN w tej sprawie. Dotyczy zbrodni komunistycznej przeciwko ludzkości. Wiadomo, że zaginionych w obławie zatrzymali żołnierze sowieckiego Kontrwywiadu Wojskowego „Smiersz” III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy współudziale funkcjonariuszy polskich organów Bezpieczeństwa Publicznego, MO oraz żołnierzy I Armii Wojska Polskiego.

W maju 2011 r. rosyjski historyk Nikita Pietrow ze Stowarzyszenia Memoriał, w książce pt. „Według scenariusza Stalina” ujawnił telegram z 21 lipca 1945 r., który generał Wiktor Abakumow, dowódca radzieckiego kontrwywiadu wojskowego, wysłał do marszałka Ławrentija Berii, szefa NKWD. Abakumow informował w nim, że w wyniku zakończonej właśnie obławy w okolicach Augustowa w rękach jego ludzi pozostało 592 „bandytów”. W liście napisał o „likwidacji bandytów”. Publikacja ta – według historyków, polityków i mieszkańców Suwalszczyzny – potwierdza zbrodnię dokonaną przez Rosjan na Polakach w lipcu 1945 roku. Od lat strona rosyjska odmawia dostępu do swoich archiwów w tej sprawie. W 2014 r. natomiast Pietrow postawił też hipotezę, że ofiary obławy mogą spoczywać na Białorusi w okolicach miejscowości Kalety, na północ od Grodna.

Wciąż nieznane są przyczyny obławy. Wiadomo, że Sowieci walczyli z partyzantką na Kresach Wschodnich. Wiosną 1945 r. podziemie niepodległościowe na Suwalszczyźnie było bardzo aktywne. Była to – jak podają historycy – polska odpowiedź na postępowanie czerwonoarmistów, którzy mordowali, rabowali i gwałcili, ale też na działania polskich władz komunistycznych. Przez tereny Białostocczyzny przebiegały szlaki komunikacyjne, którymi na Wschód transportowano zdobycze z Niemiec. Takie kolumny ze zdobyczami były czasem obiektem ataków przez polskich partyzantów.

PAP/RIRM

drukuj