(fot.PAP)

Przewodniczący KRRiT nie odpowiada na wszystkie pytania

Arogancja i lekceważący stosunek charakteryzuje wystąpienie przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej – oceniają posłowie.

Przesłuchania członków KRRiT odbywały się za zamkniętymi drzwiami w ramach rozpatrywania wstępnego wniosku o pociągnięcie ich do odpowiedzialności konstytucyjnej.

W uzasadnieniu wniosku posłowie Klubu Parlamentarnego PiS wskazali na łamanie prawa podczas konkursu na miejsce na pierwszym multipleksie cyfrowym. Objęci wnioskiem członkowie KRRiT odnieśli się do przedstawionych zarzutów. Następnie komisja przesłuchała przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka oraz jego zastępcę Witolda Grabosia.

Panowie w większości przypadków odmawiają odpowiedzi na pytania – relacjonuje poseł Andrzej Duda, wiceprzewodniczący komisji odpowiedzialności konstytucyjnej.

–  Panowie odpowiadali tylko na niektóre pytania. Oczywiście trudno było się spodziewać, że będą to odpowiedzi rzetelne i wyczerpujące. Przykro mówić o tym, że panowie mogli to tak odebrać i czują się bardzo pewnie. Ich stosunek do członków komisji (zadających pytania) momentami był trochę lekceważący, ale pamiętajmy o tym, że kiedyś stosunek Rywina i innych do komisji sejmowej też był lekceważący, więc widocznie nie umieją wyciągać wniosków z przeszłości. My absolutnie się tym nie zrażamy. Będziemy kontynuowali swoją pracę, będziemy przesłuchiwać świadków, będziemy składać wnioski dowodowe – akcentuje poseł.

Dwaj pozostali członkowie KRRiT Krzysztof Luft i Sławomir Rogowski zostaną przesłuchani na kolejnym posiedzeniu, które zaplanowano na 7 marca.

Na kolejnych posiedzeniach komisja wysłucha również świadków, wskazanych przez wnioskodawcę – w tym przedstawicieli Fundacji Lux Veritatis nadawcy Telewizji Trwam.

RIRM

drukuj