fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Przepisy RODO mogą sparaliżować wybory samorządowe?   

Przepisy RODO mogą sparaliżować wybory samorządowe – wskazuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Na trzy miesiące przed głosowaniem nie wiadomo, w jaki sposób zbierać podpisy pod listami poparcia kandydatur.

W połowie miesiąca premier ma ogłosić datę wyborów samorządowych. Od tego momentu komitety wyborcze będą mogły się rejestrować. Aby tego dokonać do zawiadomienia o utworzeniu komitetu należy dołączyć listę poparcia z danymi wrażliwymi obywateli. To może być jednak problem w związku z wejściem w życie unijnych przepisów o ochronie danych osobowych.

Interpelację w tej sprawie złożył poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak. Polityk wskazał, że odpowiedź Ministerstwa Cyfryzacji nie rozwiała jego wątpliwości.

– Odpowiedź pana ministra jest bardzo lakoniczna i mówiąca o tym, że osoba, która składa podpis nie powinna widzieć poprzednich podpisów. Ja chce panu ministrowi powiedzieć, że to nie jest takie proste zebrać np. do wyborów parlamentarnych kilka tysięcy podpisów, bo to na każdy okręg ponad 5 tys. podpisów jest potrzebne. Zbiera się często dając listy ludziom do rąk i zbierają po mieszkaniach i tak dalej. Uważam, że jest to system wadliwy wobec konfrontacji z przepisami RODO. Kary, które są w przepisach RODO wyszczególnione w rzeczywistości będą dotyczyły ludzi, którzy zbierają podpisy. To jest bardzo poważny problem. Ministerstwo czy PKW powinno się z tym problemem w autentyczny sposób zainteresować – powiedział Marek Jakubiak.

Od 25 maja w całej Unii Europejskiej obowiązuje ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych – RODO – które ma zharmonizować przepisy o ochronie danych osobowych w UE.

Zakłada ono m.in. kary za naruszenia przepisów – do 20 mln euro lub 4 proc. całego obrotu firmy.

RIRM

drukuj