Fot. PAP

Przekręt gospodarczy PO w Trójmieście

NSZZ „S” ujawniła wielki przekręt gospodarczy PO w Trójmieście, który miał na celu zlikwidowanie Stoczni Gdańskiej – podkreślają związkowcy.

23 maja Skarb Państwa reprezentowany przez firmę MRAS i Agencję Restrukturyzacji Przemysłu, zakupił akcję firmy Crisp. Wartość nominalna tych akcji wynosiła 10 gr. natomiast Skarb Państwa kupił te akcje za 19 zł. Oznacza to jak mówi Karol Guzikiewicz – wiceprzewodniczący stoczni Gdańskiej NSZZ „S”, że za jedną akcję zapłacono 19 tyś. proc. więcej – łącznie 40 mln zł. Jednocześnie tego samego dni udzielono pożyczki spółce w wysokości 60 mln zł.

– Dlaczego to dotyczy stoczni? Cały ten nieuczciwy interes zrobiono 23 maja natomiast już w dniu 24 maja w głównych wiadomościach w telewizji TVN jak również w Gazecie Wyborczej zaczęto mówić Polakom, że będzie upadłość Stoczni Gdańskiej, pytano kto pierwszy złożył wniosek itd. Zrobiono przykrywkę medialną, żeby społeczeństwo polskie mówił o upadłości Stoczni Gdańskiej, o kłopotach, o winnych Ukraińcach, którzy oszukują Skarb Państwa. Natomiast nie mówiono o dziwnych interesach PO – akcentuje Karol Guzikiewicz.

Firma Crisp odkupiła armatorów Stoczni Gdańskiej, próbuje przejąć jej kontrakty, a w to wszystko zaangażowany jest Skarb Państwa. Ci sami ludzie, którzy zlikwidowali wcześniej stocznię w Gdyni, Szczecinie teraz próbują zrobić to ze Stocznią Gdańsk – stwierdził Karol Guzikiewicz.  Związkowcy oskarżają za to Wojciecha Dąbrowskiego, prezesa Agencji Restrukturyzacji Przemysłu.

– Żądamy reakcji od premiera Donalda Tuska. Żądamy natychmiastowej dymisji pana Wojciecha Dąbrowskiego. Żądamy również reakcji szefa giełdy papierów wartościowych. Jak to jest możliwe? Każdy kto kiedyś inwestował, nawet takie proste inwestowanie jak lokaty bankowe słyszymy w bankach, że obniżone są stopy procentowe, ale to słyszymy o 2 proc., 3 proc., 4 proc. – to już bardzo dużo. A tutaj? Jeszcze raz powtórzę 19 tysięcy procent. Taki interes każdy z Polaków chciałby robić, ale niestety to mogą robić tylko ludzie, którzy są preferowani przez PO – dodaje Karol Guzikiewicz.

Tak duża pomoc finansowa dla spółki, która zatrudnia cudzoziemców w czasie kiedy Skarb Państwa nie chce wspomóc spółek, które dają prace stekom tysięcy Polaków szokuje – mówi poseł Andrzej Jaworski, były prezes Stoczni Gdańskiej.    

– Musimy dostać szczegółowe informacje jak to się dzieje, że są Ci lepsi i Ci gorsi. Czy nie jest tak, że to jest właśnie ręcznie sterowane ze strony Ministerstwa Skarbu, które wybiera sobie spółki, które mają upaść albo które mają mieć problemy i pomocy nie dostaną. I na takie, które z różnych względów, nieznanych opinii publicznej nie muszą obawiać się o swój los i mogą liczyć na pomoc Skarbu Państwa nawet gdy ta pomoc okazuje się bulwersująca –zaznacza poseł Andrzej Jaworski.

RIRM

drukuj