Przedterminowe wybory w najuboższej gminie w Polsce

Kazimierza Wielka jest najbiedniejszą gminą w Polsce, co wynika z badań ROPS – mówi poseł Krzysztof Lipiec. Przedterminowe wybory na urząd burmistrza mają być szansą na poprawę sytuacji, panującej w tej gminie. TV Trwam zajęła się tematem w reportażu interwencyjnym „Po Stronie Prawdy”.

26,2 proc. gospodarstw domowych w województwie świętokrzyskim, badanych przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej osiąga dochód netto na osobę – poniżej granicy ubóstwa.

– Kazimierza Wielka ma bardzo poważne problemy, związane z finansowaniem zadań, które przed tą gminą stoją. Gmina Kazimierza Wielka jest dzisiaj tak naprawdę na skraju bankructwa. Zadłużenie, które ma ta gmina jest bliskie już ustawowemu progowi, którego gmina nie może przekroczyć. Chodzi tutaj o relacje pomiędzy dochodami budżetu gminy, a zadłużeniem gminy – tu już jest blisko 60 proc.. Jeśli tak się stanie, wówczas ta gmina straci możliwość samorządowego zarządzania swoją małą Ojczyzną i wtedy wejdzie komisarz rządowy, a to jest najgorsza rzecz, jaka tutaj może się zdarzyć – powiedział poseł Krzysztof Lipiec.

Poseł wyraża zdziwienie, co do braku reakcji ze strony samorządu na działania władzy, która zarządzała gminą we wcześniejszych latach.

– Dziwię się tutaj przede wszystkim radnym, którzy nie potrafili reagować na to co przez te lata robiła władza wykonawcza, kiedy gmina była  zarządzana przez różnych burmistrzów. Dziwi mnie, że radni nie poinformowali o takiej sytuacji mieszkańców. Przecież samorząd stanowią wszyscy mieszkańcy i to oni są najwyższą władzą. Szkoda wielka, że w odpowiednim czasie, nie było odpowiedniej reakcji ze strony samorządu czyli ze strony wszystkich mieszkańców – powiedział poseł Krzysztof Lipiec.

Kazimierza Wielka znalazła się w bardzo trudnej sytuacji; zlikwidowano na jej terenie dwa poważne zakłady: starą Cukrownię Łubną, za rządów koalicji SLD-PSL oraz Zakłady Ceramiki w pobliskim Odonowie. Zakłady zlokalizowane przy dobrych złożach gliny, gdzie produkowano na cały świat – wysokogatunkową cegłę, dachówkę, skutkowały wzrostem dochodów gminy.

Jak podkreśla pos. Krzysztof Lipiec – bez dobrego gospodarza daleko się nie zajdzie.

– Teraz potrzebujemy dobrego gospodarza, który będzie umiał zarządzać gminą; będzie umiał pozyskiwać środki pozabudżetowe, będzie wiedział w jaki sposób finansować odpowiednie zadania i to tak naprawdę sprowadza  się właśnie do tego dobrego gospodarowania gminą – naszą małą Ojczyzną. W Kazimierzy Wielkiej jest czas na zmiany; czas postawić na nową jakość oraz na to, by dać sobie nową szansę. Mieszkańcy tej gminy muszą o tym zdecydować – akcentuje poseł Krzysztof Lipiec.

Przedterminowe wybory na urząd burmistrza, zaplanowane są na najbliższą niedziele – zdaniem posła – są szansą dla mieszkańców gminy.

13 stycznia br. w wyborach o fotel burmistrza powalczy pięć osób: Elżbieta Przędzak, Janusz Nawrot, Andrzej Kuliś, Tadeusz Knopek oraz Czesław Kowalski.

Elżbieta Przędzak, kandydatka na fotel burmistrza stwierdza, iż sytuacja gminy choć jest trudna; to jest do opanowania. Gmina ma przed sobą wiele możliwości.

– Otrzymałam dokumentację z której wynika, iż złoża położone na terenie gminy Kazimierza Wielka mają wody o lepszej jakości, niż wody w Busku – Zdroju i Solcu, co rodzi tutaj wielkie perspektywy utworzenia ośrodka uzdrowiskowo-geotermalnego – akcentowała Elżbieta Przędzak.

Także poseł Maria Zuba podkreśla trudną sytuację społeczności Kazimierzy Wielkiej, zwracając szczególną uwagę na emigracje zarobkowe z tej części Polski.

– W tym mieście żyją ludzie, którzy zasługują na lepszą jakość życia; na to, aby w ich domach była woda, na to, aby pracę otrzymywali właśnie tutaj w Kazimierzy Wielkiej, a nie musieli za nią wyjechać za wielką wodę, jak to było w okresie przed II wojną światową. Gmina zasługuje na to, aby to miasto rozwijało się gospodarczo – powiedziała poseł Maria Zuba.

RIRM

drukuj