(fot.PAP)

Przedterminowe wybory w Katalonii

Szef władz hiszpańskiego autonomicznego regionu Katalonii Artur Mas ogłosił przeprowadzenie przedterminowych wyborów 25 listopada. Głosowanie, jak piszą media, może być postrzegane jako rodzaj referendum w kwestii niezawisłości od Hiszpanii.

Mas – prezydent Generalitatu, czyli najwyższej władzy Katalonii – zapowiedział wybory na dwa lata przed planowanym terminem, gdy rząd w Madrycie odrzucił w ubiegłym tygodniu żądanie Katalonii, by ustanowić dla niej „autonomię podatkową”.

„Musimy podjąć ryzyko” i „trzeba przekuć w konkretne działania ten nadzwyczajny czas, w którym żyjemy” – dodał Artur Mas, nawiązując do manifestacji w Barcelonie 11 września z okazji Narodowego Dnia Katalonii; w dorocznej manifestacji uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Najwyższy przedstawiciel katalońskich władz jawnie połączył rozpisanie przedterminowych wyborów z odmową premiera Mariano Rajoya, który nie zgodził się przedyskutować zwiększenia fiskalnej autonomii, jakiej domaga się Katalonia.

Artur Mas powtórzył często wymieniane argumenty; zaznaczył, że Katalonia jest pierwszym eksporterem kraju, że 28 proc. hiszpańskiego eksportu pochodzi z Katalonii. „Gdyby była państwem, bylibyśmy wśród 50 największych eksporterów na świecie” – dodał.

Według krajowych danych Katalonia wytwarza 20 proc. hiszpańskiego PKB. Tymczasem Katalończycy uważają, że dostają z powrotem nieproporcjonalnie mniej z podatków ściąganych przez rząd w Madrycie, a dzięki ich pracowitości i gospodarności utrzymuje się inne, bardziej zacofane regiony kraju.

Artur Mas, jak pisze AFP, ma nadzieję, że wybory dadzą mu absolutną większość w parlamencie, której nie zdobył w poprzednich w 2010 r.. Koalicja CiU (Konwergencja i Związek), którą kieruje, ma 62 mandaty w liczącym 135 miejsc regionalnym parlamencie.

PAP

drukuj