fot. PAP/Paweł Supernak

Przedstawiono założenia projektu ustawy o repatriacji

Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. dialogu międzynarodowego Anna Maria Anders przedstawiła dziś założenia projektu ustawy o repatriacji. Ustawa może objąć 10 tys. osób i ma zacząć obowiązywać w II połowie roku.

– Pracujemy nad tą ustawą i za kilka tygodni ta ustawa będzie przedstawiona. Jest przeznaczona w pierwszym rzędzie dla potomków osób represjonowanych, dla Polaków zamieszkujących azjatycką część byłego Związku Sowieckiego. Szacujemy, że jest ich około 10 tysięcy. Odpowiedzialność za proces repatriacyjny przejmie administracja centralna. Repatrianci będą mogli liczyć na szereg zasiłków, zaczynając od transportu, kończąc na dużym zabezpieczeniu socjalnym w pierwszym okresie pobytu w kraju. W ciągu 10 lat wszyscy potomkowie represjonowanych będą mogli wrócić do Polski – powiedziała Anna Anders.

Poseł Michał Dworczyk, przewodniczący sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, wskazał, że ustawa udoskonala obywatelski projekt ustawy o repatriacji sprzed sześciu lat.

– Wykorzystujemy to wszystko, co można wykorzystać plus wzbogacamy o nowe elementy, które są adekwatne do dzisiejszej sytuacji. Warto jeszcze jedno podkreślić: projekt jest wypełnieniem zobowiązania moralnego i nadrobieniem tych 26 lat, które zostały stracone, bo nasi rodacy od 26 lat nie mogą się doczekać powrotu do kraju. (…) Ustawa oczywiście będzie skonstruowana tak, żeby nasi rodacy od momentu postawienia nogi na polskiej ziemi mogli liczyć na pełną opiekę ze strony państwa Polskiego.  (…) Wierzymy, że w ten sposób w ciągu 10 lat wszyscy nasi rodacy, którzy chcą wrócić, będą mogli przyjechać do kraju – podkreślił Michał Dworczyk.

W tym roku na koszty związane z repatriacją naszych Rodaków do polski rząd w budżecie przeznaczył kwotę 30 mln zł.

RIRM

drukuj