fot. flickr.com

Przedstawiciel rządu Iraku: chcemy, by Polska była bardziej aktywna na naszym rynku

Dyrektor Narodowej Rady Inwestycyjnej Iraku Ahmed al-Zubeidi powiedział PAP, że stabilny obecnie Irak jest dziewiczą ziemią dla inwestycji, a Polska ma w jego kraju dobrą renomę. Stwierdził, że dziś aktywność Polski na irackim rynku jest zerowa.

Ahmed al-Zubeidi stwierdził, że Irak potrzebuje inwestycji we wszystkich dziedzinach i sektorach, dlatego to polskie firmy muszą określić, czym są zainteresowane.

„Irak to żyzna ziemia dla inwestycji, to tak naprawdę nowy kraj i nie ma w regionie drugiego państwa, który byłby równie obiecujący dla inwestorów” – powiedział przedstawiciel irackich władz po zakończonym w środę I Polsko-Irackim Forum Biznesowo-Inwestycyjnym w Warszawie.

Dyrektor irackiej instytucji inwestycyjnej dodał, że Irak ma świadomość, że Polska ma większe predyspozycje do inwestowania w Iraku aniżeli inne kraje.

Ahmed al-Zubeidi podkreślił jednak, że gospodarka oparta jest na konkurencji i dlatego Polska nie mogła nigdy oczekiwać, że inne kraje np. USA zapewnia jej kontrakty w Iraku.

„To jest wyścig na wolnym rynku i polskie władze powinny motywować swoich inwestorów do wejścia na nasz rynek, bo jest on prosperujący. Jeśli to się nie stanie, to kontrakty wezmą inni” – stwierdził dyrektor irackiej instytucji.

Ahmed al-Zubeidi podkreślił, że Polska dobrze się w Iraku kojarzy ze względu na przeszłość.

„Irakijczycy szanują Polskę i ufają polskim firmom, bo wiele rzeczy u nas wybudowaliście. Później pomogliście wyzwolić nasz kraj spod dyktatury” – stwierdził, ale dodał, że to nie wystarczy.

„Dobry inwestor musi stanąć do konkurencji z innymi, ale Polski nie ma teraz na naszym rynku” – podkreślił.

Iracki minister wyraził ubolewanie, że w Polsce propaguje się wizerunek Iraku jako kraju niestabilnego, co odstrasza inwestorów.

„To fałszywy obraz Iraku. Poza tym dlaczego Amerykanie, Brytyjczycy czy Niemcy nie boją się wchodzenia na nasz rynek” – spytał retorycznie i podkreślił, że kto będzie pierwszy, ten na tym skorzysta, a jak Polska pozostanie z tyłu to na tym straci.

Ahmed al-Zubeidi stwierdził też, że o to, czy w Iraku jest naprawdę bezpiecznie i stabilnie, należy pytać Polaków, którzy regularnie bywają w tym kraju.

„Oni mają inne zdanie na ten temat niż ci, którzy w Iraku nie byli, a malują czarny obraz naszego kraju” – podkreślił.

Dyrektor Narodowej Rady Inwestycyjnej Iraku stwierdził też, że strona polska powinna zorganizować wizyty studyjne dla polskich biznesmenów oraz przedstawicieli rządu. Dodał jednak, że to będzie tylko pierwszy krok, za którym muszą iść następne, jeśli polscy inwestorzy chcą poważnie myśleć o osiągnięciu zysków na irackim rynku.

Ahmed al-Zubeidi przypomniał też, że w 1972 r. została zawarta polsko-iracka umowa o współpracy, która regulowała współpracę między obydwoma krajami w wielu dziedzinach, m.in. zbrojeniowej, przemysłowej, rolnej czy też w zakresie wymiany kulturalnej.

„Chcielibyśmy wrócić do tamtego poziomu stosunków, bo one się całkowicie załamały” – stwierdził.

Dodał jednak, że strona iracka nie widzi wzajemności ze strony Polski.

„Jeśli nie dojdzie do wizyty polskiej delegacji rządowej w Iraku, to możliwe że przestaniemy się starać o intensyfikację stosunków między naszymi krajami, bo takie jednostronne zainteresowanie ich poprawą, bez wzajemności, nie ma sensu” – stwierdził, dodając, że więcej wizyt irackich ministrów w Polsce może już nie być.

Ahmed al-Zubeidi powiedział, że I Polsko-Irackie Forum Biznesowo-Inwestycyjne było sukcesem i przyczyni się do rozwoju wzajemnych stosunków. Za szczególnie ważne uznał podpisanie umowy o współpracy między Polsko-Arabskim Klubem Społeczno-Gospodarczym i Iracko-Polską Izbą Handlowo-Przemysłową.

„Wiele firm polskich i irackich również podpisało tu umowy o współpracy, niektóre z nich dotyczą tworzenia spółek partnerskich” – powiedział Ahmed al-Zubeidi

Dostrzegł, że polscy inwestorzy obecni na forum wykazywali szerokie zainteresowanie rozmaitymi dziedzinami gospodarki. W tym kontekście wymienił m.in. usługi transportowe, rolnictwo, produkcję nawozów, budowę szpitali, wykorzystywanie energii słonecznej itp.

Ostatnie oficjalne wizyty w Iraku na szczeblu prezydenta i premiera odbyli odpowiednio Lech Kaczyński w 2006 r. i Jarosław Kaczyński w 2017 r. W 2014 r. ówczesny szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zamknął polską ambasadę w Bagdadzie. Jej działalność wznowił jego następca Witold Waszczykowski w listopadzie 2016 r. Po 2014 r. doszło do szeregu oficjalnych wizyt irackich w Polsce, m.in. prezydenta Fuada Masuma w 2017 r.

W zakończonym w środę I Polsko-Irackim Forum Biznesowo-Inwestycyjnym uczestniczył też minister ropy Iraku Dżabbar Ali Husajn al-Luajbi, który zadeklarował gotowość Iraku do negocjacji z Polską kontraktów dotyczących zakupu irackiej ropy i gazu.

PAP/RIRM

drukuj