fot. flickr.com

Przedsiębiorcy z szeregiem wątpliwości wobec wprowadzenia e-paragonów

Przedsiębiorcy mają szereg obaw w związku z planami wprowadzenia e-paragonów. Ministerstwo Rozwoju chce w ten sposób ograniczyć szarą strefę.

Właściciele sklepów musieliby wprowadzić nowe kasy fiskalne rejestrujące sprzedaż elektronicznie. Zniknęłyby tradycyjne papierowe paragony.

Przedsiębiorcy, oprócz nowych kosztów, obawiają się możliwych awarii internetu, czy nawet samej konieczności podłączenia do sieci.

Poseł Adam Abramowicz, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, również zwraca uwagę na koszty reformy.

W jego ocenie potrzebna jest jeszcze dyskusja na temat wprowadzenia e-paragonów.

– Mocno zastanowiłbym się, czy warto robić tę reformę, dlatego że koszty wprowadzenia nowych kas rzeczywiście będą bardzo duże. Już teraz w Polsce mali i średni przedsiębiorcy, kupcy, zamykają swoje placówki, ponieważ nie osiągają zysków. Czy osiągnie się zakładany efekt przez wprowadzanie elektroniki? Wydaje mi się, że nie. Będziemy jeszcze też jako posłowie przyglądali się temu pomysłowi, gdyż innymi metodami można osiągnąć te same cele, metodami, które nie będą tak kosztochłonne. To jest pomysł jeszcze do konsultacji – mówi poseł Adam Abramowicz.   

Przedsiębiorcy obawiają się przede wszystkim o jakość dostępu do internetu.

Z lipcowego raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że problem z dostępem do sieci ma 8 proc. miejscowości w kraju.

Projekt rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju dotyczący e-paragonów miałyby zostać wprowadzony od początku 2018 r.

RIRM

drukuj