fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Przedostatni sprawdzian przed Euro 2016

Piłkarze reprezentacji Polski ulegli Holandii 1:2 w towarzyskim spotkaniu rozegranym w Gdańsku. Dla biało-czerwonych był to przedostatni sprawdzian przed rozpoczynającymi się 10 czerwca mistrzostwami Europy we Francji.


Kontuzje kluczowych zawodników – to największe zmartwienie selekcjonera Adama Nawałki przed zbliżającym się Euro. Uraz wykluczył z gry na mistrzostwach Macieja Rybusa. Pod jego nieobecność do składu biało-czerwonych wskoczył Artur Jędrzejczyk. Nominalny prawy obrońca tym razem musiał radzić sobie na lewej stronie boiska. Duet środkowych pomocników – ze względu na chwilową nieobecność Grzegorza Krychowiaka – stworzyli Piotr Zieliński i Krzysztof Mączyński.

Brak filarów gry defensywnej był dziś widoczny na murawie. Polacy stracili dwie bramki, a do siatki Wojciecha Szczęsnego trafili Vincent Jenssen i Georginio Wijnaldum. Nie pomogła bramka Artura Jędrzejczyka, który w 60. minucie wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Arkadiusza Milika.

Filar naszej defensywy, Kami Glik z włoskiego Torino, zaznaczył, że błędy są wkalkulowane w grę reprezentacji, trzeba jednak jak najszybciej wyciągać z nich wnioski.

– Nie jesteśmy najlepszą reprezentacją na świecie. Te błędy zawsze nam się przytrafiały, przytrafiają i będą na pewno przytrafiać. Na pewno jesteśmy drużyną, która musi wyciągać jak najszybciej wnioski i jechać dalej – mówił obrońca Kamil Glik.

Jak podkreślił Arkadiusz Milik, reprezentacji Polski przyda się zimny prysznic przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. „Stworzyliśmy sobie mało sytuacji z przodu i przypadkiem dochodziliśmy do strzałów” – tłumaczył zawodnik.

– Brakowało trochę naszego zespołu, tak naprawdę w tym wszystkim, bo przypominając sobie mecze eliminacyjne to graliśmy lepiej, bardziej agresywnie – analizował napastnik.

Przed trudnym zadaniem Holendrzy postawili Roberta Lewandowskiego. Lider polskiego zespołu kilkukrotnie został ostro potraktowany przez przeciwników. W 67. minucie opuścił boisko, a w jego miejsce Adam Nawałka desygnował do gry Karola Linetty’ego.

– My na pewno spokój zachowamy. Dalej robimy swoje, dalej będziemy się przygotowywali do Euro, żeby ta nasza forma przyszła z pierwszym gwizdkiem w Nicei. To jest piłka nożna. Nie pierwszy i nie ostatni raz przeciwnik będzie grał ostro, musimy wiedzieć po prostu, co robić, aby być o ten jeden moment, o tę jedną sytuację mądrzejsi – podkreślił kapitan reprezentacji.

Ostatnim sprawdzianem przed Euro będzie dla biało-czerwonych poniedziałkowe starcie z Litwą. Rywalizację w mistrzostwach Europy podopieczni Adama Nawałki rozpoczną 12 czerwca – meczem z Irlandią Północną.


Sport.RIRM

drukuj