fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Przed OSM w Łowiczu odbył się wczoraj protest pracowników i rolników

Przed bramą główną OSM w Łowiczu protestowali wczoraj rolnicy i pracownicy spółdzielni zaniepokojeni wiadomościami o jej zadłużeniu oraz planach sprzedania prywatnej firmie. Manifestujący domagali się rzetelnych informacji o stanie przedsiębiorstwa.

W tym samym czasie w budynku odbyło się walne zebranie władz łowickiej OSM. Na posiedzeniu dotychczasowy zarząd podał się do dymisji. Rolnicy, którzy uczestniczyli w spotkaniu, zostali poinformowani także m.in. o 20-milionowym zadłużeniu spółdzielni.

Zdaniem rolnika i członka spółdzielni Waldemara Wojciechowskiego obroty firmy są na tyle duże, że jest ona w stanie poradzić sobie z tym zadłużeniem.

– Jest to naprawdę bardzo duża firma. I długi, o których mówią, że jest ich 20 mln bieżącego zadłużenia, nie są aż tak wielkie, aby tę firmę rozłożyły. Dlatego liczymy na to, że nowy zarząd podejdzie do sprawy z wielkim rozsądkiem i mądrością, zahamuje wszystko, co wokół firmy się dzieje, weźmie się za ręce i zacznie normalnie funkcjonować. Pracownicy są zastraszani, boją się o pracę. A my, rolnicy? Co zrobimy? Gdzie pójdziemy? Ktoś nas przejmie, a jeżeli będzie to podmiot prywatny, rozłożą nas tak samo, jak pracowników, wszystkie spółdzielnie, jak cały przemysł lekki i ciężki w naszej kochanej ojczyźnie – mówił Waldemar Wojciechowski.

Rolnicy uważają, że trzeba zachować mleczarnię jako spółdzielnię i ochronić markę Łowickie, bo jest wielkim kapitałem nie tylko dla spółdzielców. Ich zdaniem działania dotychczasowego zarządu prowadziły do „złodziejskiej” prywatyzacji OSM Łowicz.

Nowy zarząd spółdzielni może być ogłoszony jeszcze dzisiaj.

RIRM

drukuj