PAP/Rafał Guz

Przed komisją śledczą ds. Amber Gold trwa przesłuchanie byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego

Kilka minut po godz. 10.00 rozpoczęło się przesłuchanie byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego przed sejmową komisją śledczą badającą aferę Amber Gold.

To jedno z kluczowych przesłuchań w sprawie. Jest zwieńczeniem tzw. skarbowego wątku śledztwa. Jacek Rostowski funkcję ministra finansów w rządzie PO-PSL pełnił w latach 2007-2013.

Z wczorajszych zeznań byłego wiceministra finansów Andrzej Parafianowicza wynika, że Jacek Rostowski był żywo zainteresowany sprawą Amber Gold. Sam świadek zapewniał dziś, iż sprawą zainteresował się dopiero w momencie upadku spółki Marcina P.

Świadek był pytany min. o kroki, jakie podjął, aby zapobiec aferze i  działaniach urzędów skarbowych. Odbywające się przesłuchanie skomentował poseł Wojciech Zubowski, członek komisji.

– Padają pytania o współpracę z panem Parafianowiczem, nadzór nad nim jako generalnym inspektorem informacji finansowej, kontroli przeprowadzonej w Urzędach Skarbowych i Izbach Administracji Skarbowej, wiedzy generalnego inspektora na temat tego, co się dzieje w Amber Gold i o tym, o czym już sam były minister mówił w Sejmie – powiedział poseł Wojciech Zubowski.

Jacek Rostowski stwierdził, że jego przesłuchanie ma charakter polityczny.

– Komisja została powołana, aby przykryć afery PiS – powiedział wchodząc na przesłuchanie.

– Ta komisja została powołana po to, aby przykryć te afery PiS-u, które co miesiąc się ujawniają. Oczywiście afery na gigantyczną skalę finansową. Na pierwszym miejscu są straty w SKOK-ach, do tego dochodzą jeszcze skandaliczne nagrody polityków PiS – stwierdził świadek.

Spółka Amber Gold ogłosiła upadłość w 2012 r. W ramach tzw. piramidy finansowej oszukała w sumie ok. 19 tys. swoich klientów na prawie 851 mln zł.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj